Meble wspinają się po 100 mld zł

opublikowano: 09-01-2022, 20:00

Branża meblarska wyeksportowała więcej, niż prognozowała - prawie za 59 mld zł. Ambitnego celu na 2030 r. nie osiągnie jednak bez pomocy państwa.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • o ile zwiększył się w 2021 r. eksport polskich mebli
  • co sprzyjało rodzimym producentom
  • jakie warunki muszą być spełnione, żeby branża zrealizowała cel na 2030 r.

- Eksport wzrósł w zeszłym roku skokowo, bo aż o jedną piątą – mówi Michał Strzelecki, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli (OIGPM).

Potwierdza to szacunki sprzed kilku tygodni: wartość mebli sprzedanych poza Polskę sięgnęła w 2021 r. rekordowego poziomu 58,8 mld zł. To znacznie więcej, niż branża spodziewała się na początku minionego roku. Prognoza mówiła wtedy zaledwie o przekroczeniu 50 mld zł.

Pomogły inflacja, słaby złoty...

- Oczywiście na ostateczną wartość eksportu wpływ miało wiele różnych czynników. Szacujemy, że inflacja w segmencie mebli w zeszłym roku sięgnęła 10 proc., natomiast złoty stracił wobec głównych światowych walut, czyli euro i dolara, około 4 proc. Wzrost wolumenu natomiast zwiększył zagraniczną sprzedaż o około 6 proc. To jednak i tak bardzo dobry wynik – komentuje Michał Strzelecki.

Odchudzanie mebli
Odchudzanie mebli
Rosnące ceny drewna i koszty transportu skłaniają producentów do oszczędzania surowca, więc meble są coraz lżejsze.
Adobe Stock

Na statystyki można patrzeć jeszcze inaczej.

- W przeliczeniu na kilogramy wolumen wzrósł aż o 14 proc., a trzeba zauważyć, że mamy jednocześnie do czynienia z „odchudzaniem mebli”. Producenci, chcąc zaoszczędzić na surowcu i kosztach transportu, a także dążąc do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, zmniejszają ilość surowca potrzebnego do wyprodukowania pojedynczego mebla – mówi Tomasz Wiktorski, szef B+R Studio.

Nadal najważniejszym rynkiem zbytu dla polskich mebli są Niemcy, ale nasi producenci zdobywają też nowe, czasami bardzo wymagające rynki. Przykładem mogą być Stany Zjednoczone, w których w 2021 r. sprzedano meble z Polski za około 430 mln EUR. To o jedną czwartą więcej niż rok wcześniej.

Łączna sprzedaż polskich mebli, w kraju i za granicą, sięgnęła w zeszłym roku około 60 mld zł, wobec 50,6 mld zł rok wcześniej i 50,5 mld zł w 2019 r. To również wynik znacznie przekraczający prognozy z początku 2021 r. W lutym izba spodziewała się wzrostu o 6-8 proc. (do 53,6-54,6 mld zł), tymczasem przekroczył 18 proc.

...pandemia i remonty mieszkań

- Zdecydowana większość firm z naszej branży może uznać ubiegły rok za udany – uważa dyrektor biura OIGPM.

Na wzrost sprzedaży wpływ miała pandemia, która spowodowała, że ludzie więcej czasu spędzali w domu i większą niż wcześniej wagę przywiązywali do jego wyposażenia. Najpierw więc remontowali, a następnie kupowali nowe meble.

- W Polsce zakupom mebli sprzyjała też rosnąca inflacja. Polacy pozbywali się gotówki, inwestując m.in. w wyposażenie wnętrz. Obserwowaliśmy to zjawisko przez cały zeszły rok, choć z różną intensywnością w różnych miesiącach – mówi Michał Strzelecki.

- Oczywiście są też subsektory, jak wyposażenie HoReCa czy biur, które miały się w minionym roku zdecydowanie gorzej – mówi dyrektor biura OIGPM.

Michał Strzelecki nie chce na razie podawać konkretnych prognoz na 2022 r.

- Z naszych szacunków wynika, że zarówno produkcja, jak i eksport polskich mebli w tym roku wzrośnie – przewiduje Tomasz Wiktorski.

Potrzebna zmiana prawa...

Dalekosiężnym celem polskiej branży meblowej jest przekroczenie 100 mld zł. Chce go osiągnąć w 2030 r. Byłoby to równoznaczne z podwojeniem eksportu w ciągu dekady.

- To bardzo ambitny, ale realny cel. Taką sprzedaż moglibyśmy jednak osiągnąć jedynie przy wsparciu państwa, przede wszystkim w zakresie legislacji – mówi Michał Strzelecki.

Wymienia postulaty. To m.in. zmiana podejścia do tzw. drewna poużytkowego, czyli z recyklingu.

- Dziś jest ono w polskim prawie uważane za odpad, co oznacza, że obowiązuje bezwzględny zakaz jego importu, a także dalszego przerobu takiego drewna możliwego do pozyskania w Polsce. Nie można zatem chociażby sprowadzić takiego surowca, by użyć go do produkcji, np. płyt drewnopochodnych, ani nawet w charakterze biomasy. Branża drzewna i meblowa rozmawiają od lat na ten temat z resortem środowiska, ale na razie bez skutku – mówi dyrektor biura Izby.

...więcej drewna i stabilnych cen

Meblarze liczą też na zmianę polityki surowcowej Lasów Państwowych. Na razie – o czym zresztą od dłuższego czasu mówią przedstawiciele przemysłu drzewnego – drewno okrągłe jest z Polski wywożone, choć znalazłoby nabywców w kraju, bo popyt wewnętrzny jest bardzo duży.

- Oprócz ograniczenia wywózki drewna należałoby ustabilizować politykę cenową Lasów Państwowych, a przede wszystkim zwiększyć pozyskanie surowca w kraju. Bez tego polski przemysł meblarski nie będzie w stanie rozwijać się w takim tempie, aby w 2030 r. osiągnąć sprzedaż na poziomie 100 mld zł – mówi Michał Strzelecki.

W jego opinii konieczna jest również stabilizacja zasad sprzedaży drewna z Lasów Państwowych i promocja eksportu mebli.

- Cel, jaki wyznaczyła sobie polska branża meblowa - podwojenie eksportu do 2030 r. - wydaje się realny. Część producentów deklaruje, że na podwojenie mocy produkcyjnych wystarczą im trzy, cztery lata. Także potencjał światowego rynku wydaje się umożliwiać taki wzrost eksportu. Inna sprawa, że polskie meble będą musiały najpewniej wyprzeć z rynku część produkcji innych państw. Śledzę ten rynek już od około 25 lat i zauważam, że za każdym razem po kryzysie, który ograniczał sprzedaż w branży meblowej, nasze firmy znajdowały nowych klientów kosztem producentów z Francji, Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii – mówi szef B+R Studio.

Okiem branży drzewnej
Potrzebne zmiany prawne
Rafał Szefler
dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego

Zupełnie realne wydaje się wprowadzenie takich zmian legislacyjnych, które umożliwiłyby import tzw. poużytkowego drewna, jak i takich, które – na rynkowych zasadach – pozwalałyby w znacznie większym niż dotychczas stopniu zachować pierwotny surowiec w kraju. W pierwszym przypadku prawo musiałby być bardzo precyzyjnie sformułowane, aby uniemożliwić sprowadzanie faktycznego odpadu, który nie nadaje się do dalszego przerobu. W drugim - trzeba po prostu wprowadzić zasady promujące polski przemysł drzewny i meblarski.

Postulat zwiększenia pozyskania drewna przez Lasy Państwowe wydaje mi się, niestety, nie do zrealizowania, przynajmniej na razie. Co roku przyrasta znacznie więcej drewna, niż się wycina, ale w powszechnym przekonaniu gospodarka leśna jest prowadzona rabunkowo, więc LP nie mogą wycinać więcej ze względów wizerunkowych.

Okiem ekologów
Wycinki powinny być mniejsze
Krzysztof Cibor
Greenpeace Polska

Nie trzeba być obrońcą przyrody, by rozumieć, że Polska nie powinna być zapleczem surowcowym dla potężniejszych gospodarek. Znacznie rozsądniejszym rozwiązaniem jest oczywiście eksport produktów. Wywóz drewna jest natomiast nieracjonalny, a przede wszystkim szkodliwy dla przyrody. Dlatego opowiadamy się za znaczącym ograniczeniem eksportu drewna, zwłaszcza że ten mechanizm nakręca popyt i potęguje destrukcję ekosystemów.

Greenpeace jest zdania, że wycinać powinno się mniej, a nie więcej. Obecnie pod topór idzie ponad 70 proc. rocznych przyrostów, a to - naszym zdaniem - zbyt dużo. Limit, bezpieczny dla przyrody i korzystny dla klimatu, powinien wynosić 50 proc. Można jednak zapewnić więcej surowca dla przemysłu meblarskiego czy budownictwa innymi metodami. Oprócz zmniejszenia eksportu należy zwiększyć recykling i ograniczyć wykorzystanie drewna jako biomasy lub np. surowca do produkcji jednorazowych opakowań.

Pomysł, że można w nieskończoność zwiększać konsumpcję bez uszczerbku dla natury, pochodzi sprzed ponad stu lat i dziś już wiemy, że to prosta droga do katastrofy. Branża meblarska również powinna to uwzględniać w swoich kalkulacjach i planach dotyczących m.in. radykalnego zwiększenia eksportu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane