"Dane nie są zaskoczeniem, spodziewaliśmy się takiej dynamiki. Styczniowe wzrosty bezrobocia o 0,7-0,8 pkt proc. są czymś naturalnym. Ja na te dane patrzę z małym optymizmem, pozytywnie zaskakuje liczba ofert pracy, co oznacza, że interwencja, którą przygotowaliśmy od początku roku działa. Trzeba za to podziękować urzędom pracy i pracodawcom, że odpowiedzieli na nasz program.
Uważam, że styczeń jest ostatnim miesiącem dużej dynamiki wzrostu bezrobocia. W lutym spodziewamy się, że ta dynamika będzie co najmniej o połowę mniejsza. Wzrost bezrobocia o tej porze roku jest zjawiskiem naturalnym w naszej gospodarce, silnie uwarunkowanej sezonowo. Często jest tak, że do marca, a czasem nawet do kwietnia bezrobocie niestety wzrasta. Później rusza budownictwo, gastronomia, turystyka, ogrodnictwo, rolnictwo, co sprawia, że następuje sezonowy spadek bezrobocia. Od kondycji gospodarki zależy natomiast, ile miejsc pracy będzie trwałych. Spodziewam się, że bezrobocie zacznie spadać od kwietnia.
Liczę, że zainteresowanie przedsiębiorców środkami przekazywanymi w ramach interwencji na rynku pracy spowoduje, że gospodarka, która wyraźnie traciła dynamikę w trzecim i czwartym kwartale ubiegłego roku, będzie ją odzyskiwać w drugiej połowie tego roku.
Męcina: bezrobocie zacznie spadać od kwietnia
Wiceminister pracy i polityki społecznej Jacek Męcina o piątkowych szacunkowych danych resortu, zgodnie, z którymi stopa bezrobocia na koniec stycznia wyniosła 14,2 proc: