Mediacap dostanie kopa

opublikowano: 05-02-2013, 00:00

Po latach marazmu reklamowa spółka kwitnie w kryzysie. Zapowiada akwizycję i kolejne, rekordowe wyniki.

Część giełdowych spółek z zależnych od koniunktury na rynku reklamowym opublikuje raporty finansowe za 2012 r. najpóźniej, jak się da. Dopiero w końcu marca dowiemy się więc, jak radzą sobie np. Cam Media czy K2 Internet.

Powód? Drogowskazem może być fakt, że rynek reklamy w zeszłym roku skurczył się o ponad 5 proc. i w tym roku ma utrzymać tempo spadku. Jest jednak jedna publiczna spółka, która w czasach dekoniunktury niespodziewanie dla wielu wygrzebała się z dołka i jeszcze zapowiada atak na szczyty.

Tani papier

— Mamy świetne wyniki, dlatego już opublikowaliśmy raport za zeszły rok. Zarobiliśmy 1,65 mln zł netto przy wzroście dochodów o 36 proc. To oznacza, że możemy wrócić do ofensywnej strategii — mówi Jacek Olechowski, prezes Mediacapu i największy akcjonariusz spółki.

Od 2009 r. Madiacap zanotował łączne straty na poziomie powyżej 3 mln zł. To efekt m.in. przejęcia od globalnego potentata WPP agencji reklamowej Scholz & Friends Warszawa. Agencja miała zacząć zarabiać po kilku miesiącach, restrukturyzacja Mediacapu w nowej formule ciągnęła się jednak kilkakrotnie dłużej. Efekt?

Warszawska spółka dostała czerwone światło od banków na kredyty. Emisje akcji też nie wchodziły w grę — kurs spółki zjechał z 2,3 zł na 0,6 zł. Teraz odbił o kilkadziesiąt procent, do około 0,8 zł za papier, jednak zdaniem Jacka Olechowskiego to wciąż niski poziom.

— Według wskaźnika cena/ zysk jesteśmy wyceniani 2-3 razy taniej niż inne spółki z segmentu reklamy i mediów — wylicza prezes Mediacapu i jednocześnie zapowiada, że wobec dobrych wyników jego firmy zrealizuje ona zapowiadane od ponad 2 lat przejęcie.

Parkiet czeka

Poprzednie plany akwizycyjne zmiotły kłopoty z Scholz & Friends, obecne, jak przekonuje Jacek Olechowski, są bliskie realizacji. Nie zmienił się rozmiar i wycena spółki (do 1 mln zł zysku brutto i 10 mln zł przychodów), jednak Mediacap nie szuka już spółek stricte technologicznych.

— Zakładam, że pod koniec 2014 r. osiągniemy szczyt naszych możliwości z obecnymi spółkami z grupy. Wtedy mamy zaraportować 3 mln zysku brutto wobec 2 mln zysku w zeszłym roku. Szukam więc spółki,która da nam porządnego kopa. Jedynym rosnącym segmentem jest obecnie internet, szczególnie segment e-commerce — uważa Jacek Olechowski.

Ma już nawet upatrzony cel przejęcia. To pewna warszawska spółka, która w tym roku ma zarobić ponad 0,5 mln zł przy 9 mln zł przychodu. Olechowski podkreśla, że już zaczyna konstruowanie modeli finansowania akwizycji tak, by Mediacap mógł nabrać wartości w oczach inwestorów i spełnić swoją kolejną obietnicę — zadebiutować na głównym parkiecie. [KAJ]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu