Megakonferencje zastąpią seminaria

Marlena Kaczmarek
16-11-2000, 00:00

Megakonferencje zastąpią seminaria

Wśród organizowanych w Polsce konferencji coraz bardziej daje się wyodrębnić kilka osobnych typów. Rynek konferencji zmierza więc zarówno w kierunku imprez specjalistycznych, jak i uniwersalnych czy multidyscyplinarnych. Nową kategorię stanowią megakonferencje, a także seminaria, które funkcję naukowo-poznawczą łączą z integracyjną.

Wśród organizowanych w Polsce konferencji coraz częściej dostrzec można wyodrębniające się trendy. Jedną z głównych kategorii są seminaria specjalistyczne.

— Dużą popularnością cieszą się konferencje, których tematyka jest dość wąska i adresowana do specjalistów z danej dziedziny. Przeważają kongresy medyczne, telekomunikacyjne czy dotyczące bankowości. Podobnie konferencje informatyczne i farmaceutyczne. Osobną kategorią są seminaria organizowane przez poszczególne działy ministerstw — twierdzi Danuta Sobiecka z InterText.

— Tematyka organizowanych obecnie konferencji często dość silnie wiąże się z polityką. Popularną dziedziną poruszaną na tego typu spotkaniach biznesowych jest np. Unia Europejska — dodaje przedstawicielka Twigger Conferences LTD.

Konferencje z cyklu

Biura konferencji dzielą też imprezy w zależności od sposobu ich organizacji. Biorąc pod uwagę to kryterium wyodrębnić można dyskusje panelowe, konferencje z prelegentami, a także seminaria, których głównym celem jest zapoznanie zaproszonych z nowym produktem. W ramach tych ostatnich nieodzownym elementem jest zawsze ocena towaru przez ekspertów.

Dużym powodzeniem cieszą się konferencje, które przede wszystkim oferują spotkanie z wybitnymi fachowcami z różnych dziedzin.

Imprezy uniwersalne

Specjalizacja to jednak nie jedyny główny trend, jaki można zaobserwować, badając konferencyjny rynek. Wbrew pozorom, sporą popularnością nadal cieszą się seminaria o charakterze uniwersalnym. Konferencje multidyscyplinarne oferują bowiem szerszy zakres poruszanych zagadnień, a udział w nich bierze wielu specjalistów z różnych dziedzin. Zaletą tego typu spotkań biznesowych jest więc dodatkowo możliwość nawiązywania nowych kontaktów.

— Jeszcze rzadko, ale też coraz odważniej organizowane są w Polsce megakonferencje przeznaczone już nie tylko dla grupy — ale dla kilku tysięcy osób. W krajach zachodnich megakonferencje są już normą, natomiast w Polsce najliczniejsze bywają chyba tylko kongresy medyczne, skupiające średnio 200-300 uczestników. Era megakonferencji jednak nadchodzi, choć trzeba przyznać, że wśród wszstkich imprez zorganizowanie tego typu spotkania jest najtrudniejsze. Nasza firma organizuje takie imprezy, wykorzystując Salę Kongresową w Warszawie, gdyż do tego celu jest ona najlepiej przystosowanym miejscem — mówi Marek Pawłowski z Limes Centrum.

Coraz krótsze

Zauważana jest tendencja do skracania czasu trwania seminariów. Preferowane są konferencje jednodniowe, jeśli jednak wiążą się z wyjazdem, to nie mogą przekroczyć 2-3 dni. To dość istotna zmiana, w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat, kiedy to seminaria trwały nawet 5 dni.

— Na seminarium, które trwa pięć dni, nie przyjedzie biznesmen, który zwykle ma znacznie mniej czasu. Ponadto, dzięki istnieniu nowoczesnych mediów wiele kwestii uregulować można nie będąc na konferencji. Z drugiej strony nie należy zapominać, że wideokonferencja nie zastąpi kontaktu bezpośredniego — uważa Sławomir Wróblewski, menedżer marki turystyka biznesowa.

Typem spotkania biznesowego, które dla polskich firm stało się już codziennością, są wyjazdy integracyjne. Zwykle trwają one jeden lub kilka dni i z wykorzystaniem ośrodków szkoleniowych lub wypoczynkowych za miastem.

Marlena Kaczmarek

m.kaczmarek@pulsbiznesu.com.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marlena Kaczmarek

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Megakonferencje zastąpią seminaria