MEN nie jest pojętnym uczniem

Mariusz Zielke
opublikowano: 13-12-2006, 00:00

Resort nie kupił około 70 tys. komputerów, bo nie umie prowadzić przetargów. Uczy się na 100 razy mniejszym zamówieniu. Idzie mu opornie.

Dumnie brzmiące zadanie: pracownia internetowa w każdej szkole, okazało się za trudne dla Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN). Zamiast e-klas były przetargowe i kontrolne skandale, a współfinansowany ze środków unijnych projekt wart łącznie 1,5 mld zł odłożono na razie na półkę. Po unieważnieniu przetargu na dostawy 5 tys. pracowni internetowych (około 70 tys. komputerów) resort chyba postanowił pouczyć się na nieco mniejszym zamówieniu. I tak w listopadzie ogłoszono sto razy mniejszy przetarg na dostawę 75 komputerów (z monitorami i urządzeniami peryferyjnymi) dla gmachu MEN, czyli urzędników resortu.

Przez miesiąc nauk zebrano sporo. Resort dowiedział się, że nie można łamać dyrektyw unijnych i preferować określonych producentów, że należy precyzyjnie opisywać zamówienie, że nie należy mylić testów, a terminy ustalać trzeba zgodnie z realnymi możliwościami. Jak na tak małe zamówienie przetarg jest wyjątkowy — w ciągu miesiąca resort już czterokrotnie musiał modyfikować zapisy specyfikacji, a co za tym idzie — przesuwać termin składania ofert. Największym błędem było zażądanie instalacji w komputerach procesora o zegarze 3 GHz, dzięki czemu resort preferował produkty Intela. Konkurent tej firmy — AMD — stosuje procesory zegarami o niższych częstotliwościach przy podobnej wydajności i Komisja Europejska zakazała dyrektywą takich praktyk. Resort, choć odrzucił protest AMD, dokonał stosownej zmiany. Następnie zwrócono resortowi uwagę, że zażądał od sprzętu testu, który nie istnieje. Zapis doprecyzowano. Kolejna korekta dotyczyła wymagań odnośnie do drukarek, a ostatnia zmieniła termin realizacji — pierwotnie resort zażyczył sobie, by zamówienie zrealizowano do 27 grudnia 2006 r., a ponieważ jeszcze nie zostały nawet złożone oferty, termin był nierealny.

Miejmy nadzieję, że nauka nie pójdzie w las, a komputery w końcu trafią i do resortu, i do szkół.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy