Menedżer Gudzowatego sięga po dług

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2012-12-20 00:00

Grzegorz Ślak wychodzi na rynek z obligacjami za 90 mln zł na algi, paliwo flotowe, stearyniany i wódkę.

Biznesy Aleksandra Gudzowatego — biopaliwowy i alkoholowy — odbiły się już od dna na tyle, że chcą poprosić inwestorów o poważne pieniądze. Grzegorz Ślak, prezes Wratislavii-Bio i Akwawitu, planuje emisję obligacji na 90 mln zł. Szybką — chce zamknąć projekt do końca stycznia, a papiery wprowadzić do obrotu na rynku Catalyst.

— Nie mówimy już o ratowaniu tych firm. Po jedenastu miesiącach tego roku Wratislavia-Bio ma przecież 20 mln zł zysku netto, a Akwawit 3 mln zł. A w przyszłym roku przewiduję zwyżki — podkreśla Grzegorz Ślak. Menedżer objął stery w obu spółkach w połowie tego roku. Ich stan był opłakany — nie prowadziły działalności i generowały straty. Lekarstwem dla Wratislavii okazało się zdobycie kontraktów od Orlenu i Lotosu (dostawy estrów metylowych), a dla Akwawitu — umowy z Lotosem (dostawy bioetanolu) i koncernem Brown-Forman (właściciel m.in. marki Jack Daniel’s). Potrzebne są jednak inwestycje.

— Plan dla Wratislavii to budowa, po pierwsze — zakładu produkującego paliwo z alg, po drugie — instalacji produkującej stearyniany (czyli naturalne środki do detergentów), a po trzecie — instalacji wytwarzającej paliwo flotowe — wylicza Grzegorz Ślak. Największe wydatki wiążą się z projektem algowym — jego wartość to około 80 mln zł. Instalacja do produkcji paliwa flotowego będzie wymagać tylko remontu i adaptacji istniejącej infrastruktury, co będzie kosztowało kilka milionów złotych. O kosztach budowy instalacji stearynianowej Grzegorz Ślak na razie nie chce mówić. Cały program inwestycyjny Wratislavii szacuje na nieco ponad 100 mln zł. Potrzeby Akwawitu, który planuje budowę nowej linii do produkcji wódki, to kilka milionów euro.

Obligacje Wratislavii i Akwawitu trafią na sprzyjający klimat rynkowy. — Mijający rok był bardzo korzystny dla rynku obligacji, zwłaszcza notowanych na rynku publicznym. Padły rekordy, jeśli chodzi o liczbę serii notowanych na rynku Catalyst, świetnie wyglądały też obroty — w listopadzie wyniosły 180 mln zł. Czy to się utrzyma w przyszłym roku? Zależy od koniunktury na rynku akcji. Jeśli nadal będziemy obserwować ożywienie, obligacje stracą na popularności — uważa Sebastian Huczek, prezes Inwest Consulting.