Menedżer rozbrojony

BARTOSZ WYŻYKOWSKI
opublikowano: 2013-06-17 00:00

Niewątpliwą nowością wprowadzaną do ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów jest odpowiedzialność osób pełniących funkcje kierownicze za dopuszczenie do naruszenia przez przedsiębiorcę zakazu praktyk ograniczających konkurencję.

Nowe przepisy zakładają, że oprócz kary nakładanej na przedsiębiorcę, gdy jest on osobą prawną, odpowiedzialność osobistą ponosić będą również zarządzający.

W porównaniu z pierwszą wersją projektu wprowadzono przesłankę subiektywizującą odpowiedzialność. Zaniechanie osoby zarządzającej, które doprowadziło do naruszenia przepisów ustawy, musi być umyślne, co w praktyce będzie rodziło nowe wątpliwości interpretacyjne.

Z projektu słusznie usunięto też przepis, który zobowiązywał osoby zarządzające do przekazywania prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) na jego żądanie wszelkich koniecznych informacji i dokumentów. Naruszał on jeden z podstawowych elementów prawa do obrony, jakim jest prawo do nieobciążania samego siebie.

Najpoważniejsze wątpliwości budzi — zwłaszcza w kontekście projektowanej kary pieniężnej w wysokości do 2 mln zł — procedura odwoławcza przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Osobom zarządzającym przysługiwać będzie prawo do wniesienia odwołania na dokładnie tych samych zasadach jak obecnie przedsiębiorcom w sprawach naruszenia przepisów antymonopolowych.

W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przyjmuje się natomiast, że postępowanie antymonopolowe przed prezesem UOKiK jest postępowaniem karnym. Podobnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego zwraca się uwagę na to, że „w sprawach z odwołania od decyzji nakładającej karę pieniężną na przedsiębiorcę obowiązuje wyższy standard ochrony praw przedsiębiorcy (...), a zasady sądowej weryfikacji prawidłowości orzeczenia organu regulacji w tym zakresie powinny odpowiadać wymogom analogicznym do tych, jakie obowiązują sąd orzekający w sprawie karnej”.

Jedną z naczelnych zasad postępowania karnego jest zasada skargowości, która oznacza, że postępowanie wszczynane jest na żądanie uprawnionego oskarżyciela. Wiąże się z tym m.in. konieczność udowodnienia winy przez oskarżyciela. Oskarżony uważany jest za niewinnego, dopóki wina nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem (zasada domniemania niewinności). W odniesieniu do osób fizycznych postępowanie przed SOKiK nie spełni tego warunku. Po pierwsze, wszczynane będzie na podstawie odwołania od decyzji prezesa UOKiK wnoszonego przez osobę zarządzającą. Po drugie, będzie postępowaniem w sprawie cywilnej. Zatem to nie prezes UOKiK, lecz osoba zarządzająca, jako strona powodowa, obciążona będzie ciężarem dowodzenia, że decyzja jest niezasadna.

Zabezpieczeniu praw procesowych stron nie służy również fakt, że w orzecznictwie wątpliwości budzi, czy SOKiK w ogóle ma kompetencje do badania naruszeń przepisów o postępowaniu przed prezesem UOKiK. W związku z tym, że odpowiedzialność osób zarządzających w istocie będzie miała charakter administracyjno-karny, normy proceduralne powinny zapewniać niezbędne gwarancje procesowe.

BARTOSZ WYŻYKOWSKI

ekspert PKPP Lewiatan, aplikant radcowski

Możesz zainteresować się również: