Czytasz dzięki

Menedżerowie nie dostają kar finansowych

opublikowano: 06-02-2020, 22:00

Przez pięć lat UOKiK nie ukarał ani jednego menedżera za naruszanie prawa konkurencji czy praw konsumentów.

O ile prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ochoczo nakłada surowe kary finansowe na firmy za wszelkie naruszenia prawa, o tyle bardzo jest pobłażliwy dla członków zarządów karanych spółek. Mimo że od 18 stycznia 2015 r. może karać pieniężnie (do 2 mln zł) ich menedżerów, np. za kartele, to z tej możliwości jeszcze nie skorzystał. Tak samo jak nie ukarał żadnego menedżera zaangażowanego w łamanie praw konsumentów (kary do 2 mln zł może nakładać od 15 grudnia 2018 r.). UOKiK tłumaczy dlaczego.

Urząd antymonopolowy, którym kieruje Tomasz Chróstny, zapewnia, że
dotychczasowy brak kar pieniężnych dla menedżerów nie oznacza, że nie będą one
nakładane w przyszłości.
Zobacz więcej

BĘDĄ TE KARY?:

Urząd antymonopolowy, którym kieruje Tomasz Chróstny, zapewnia, że dotychczasowy brak kar pieniężnych dla menedżerów nie oznacza, że nie będą one nakładane w przyszłości. Fot. ARC

— Nowe przepisy dotyczące praktyk konsumenckich obowiązują niewiele ponad rok i dotychczas nie były zastosowane. Nie znaczy to jednak, że nie będą wykorzystywane w przyszłości, gdy będzie możliwe udowodnienie umyślnej winy osoby zarządzającej. W każdej sprawie badamy, czy są podstawy do zastosowania tego narzędzia — informuje Maciej Chmielowski z biura prasowego UOKiK.

Oznacza to, że w 2019 r., mimo nałożenia na firmy aż 190 mln zł kar za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów, w żadnym z około 700 postępowań urząd nie dopatrzył się umyślnego działania członków zarządów. Brak karania menedżerów za łamanie praw konsumentów można próbować tłumaczyć trudnościami w wykazaniu umyślności ich postępowania oraz krótkim okresem obowiązywania nowych przepisów.

Dlaczego jednak prezes UOKiK nie ukarał finansowo żadnego menedżera za łamanie prawa konkurencji, skoro może to czynić od 18 stycznia 2015 r. np. za tworzenie zmów cenowych, karteli dzielących rynek, uzgodnień firm startujących w przetargach, ograniczanie dostępu do rynku lub eliminowanie z rynku firm nieobjętych zmową? Tym bardziej że już w 2015 r. przygotował się do karania, wydając interpretację dotyczącą konkretnych zasad wyliczania sankcji.

Podstawą wyliczania kary dla osoby zarządzającej jest jej przychód uzyskany w firmie, która dopuściła się naruszenia prawa. Jeżeli firma zostanie ukarana w wysokości 5 proc. rocznych obrotów, to menedżer także zostanie ukarany w wysokości 5 proc., ale wynagrodzenia w okresie, w którym firma łamała prawo. Mimo tak precyzyjnych zasad w ciągu pięciu lat (2015-19) prezes wszczął tylko cztery postępowania, w których zarzuty usłyszało 19 osób, ale nie zapadła jeszcze żadna decyzja o karze. O przyczyny zapytaliśmy Radosława Płonkę, eksperta prawnego Business Centre Club.

— Przepisy, uprawnienia prezesa UOKiK oraz zasady nakładania kar na menedżerów są jasne. Skoro urząd nakłada na firmy kary pieniężne, oczekiwanie, że w parze z nimi będą szły sankcje dla menedżerów odpowiedzialnych za naruszenia, jest uzasadnione. Skoro odpowiedzialność menedżerów tak się rozjeżdża z odpowiedzialnością spółek, to zapewne taka jest polityka UOKiK. Widocznie odpuszcza menedżerom i skupia się na karaniu firm. Pojawia się więc pytanie, po co takie kompetencje przyznano szefowi UOKiK — mówi Radosław Płonka.

Od lat UOKiK dostaje coraz to nowe i większe uprawnienia, a wkrótce uzyska kolejne, np. dokonywanie zakupów kontrolowanych, śledzenie kont bankowych, blokowanie stron WWW czy przeszukiwanie firm w sprawach konsumenckich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu