Menedżerowie odchodzą ze Skarbca

Niedawno doszło do przetasowań w akcjonariacie. Teraz zmienia się kadra zarządzająca.

Tomasz Stadnik, Łukasz Stelmasiak i Jacek Babiński złożyli rezygnację z funkcji pełnionych w Skarbcu. Pierwszy był wiceprezesem Skarbca TFI i jego właściciela — notowanego na giełdzie Skarbca Holding. Łukasz Stelmasiak jest dyrektorem odpowiadającym za fundusze dłużne i alternatywne, a Jacek Babiński — za akcyjne i mieszane.

— Łukasz Stelmasiak i Jacek Babiński mają trzymiesięczny okres wypowiedzenia, więc będą pełnili swoje funkcje do końca września. Tomasz Stadnik ma sześciomiesięczny okres wypowiedzenia — informuje Marek Rybiec, prezes Skarbca.

Dzień dobry i do widzenia

Jacek Babiński trafił do Skarbca zaledwie w październiku 2016 r. Wcześniej był związany z Metlife PTE. Tomasz Stadnik i Łukasz Stelmasiak dołączyli do Skarbca w czerwcu 2016 r., przechodząc z TFI PZU. Za transferami stało kurczenie się aktywów towarzystwa. Od końca 2014 r. do połowy 2016 r. stopniały o 0,5 mld zł — do 2,9 mld zł.

Rynek rósł, więc towarzystwo z końca pierwszej dziesiątki spadło do połowy drugiej. Zmiany kadrowe miały pomóc w odzyskaniu pozycji rynkowej i powrocie aktywów detalicznych do 3,5 mld zł. Jako że przed zmianą barw Tomasz Stadnik był prezesem TFI PZU, pojawiły się przy tym pogłoski, że zostanie prezesem Skarbca. Stanowisko utrzymał jednak Marek Rybiec. Niedawny prezes drugiego pod względem wielkości towarzystwa na rynku, zarządzającego w ówczesnym czasie aktywami o wartości 28 mld zł musiał się zadowolić stanowiskiem wiceszefa mniejszego Skarbca.

Tomasz Stadnik odmówił „PB” komentarza do swojego odejścia ze Skarbca. W komunikacie giełdowym spółka zaznaczyła, że nie podał przyczyn dymisji. W czasie hossy na wzrost aktywów TFI nie trzeba było długo czekać. Na koniec maja 2017 r. aktywa detaliczne Skarbca sięgały 3,9 mld zł, co było rekordem w historii TFI. Skarbiec Holding ma przesunięty rok obrotowy.

W okresie dziewięciu miesięcy zakończonych 31 marca 2017 r. wypracował 21,4 mln zł zysku netto. Na początku czerwca 2017 r. doszło do przetasowań własnościowych w spółce. Największym akcjonariuszem notowanej na giełdzie spółki stał się deweloperski Murapol. Od funduszu venture capital Enterprise Investors (EI) odkupił 33 proc. minus jedną akcję Skarbca Holdingu, płacąc 75,2 mln zł. EI pozostało prawie 11 proc. Według informacji PAP Biznes, na przejęciekontroli nad Skarbcem ochotę miała część jego menedżerów.

Murapol ma plan

Murapol jest największym deweloperem pod względem liczby sprzedawanych mieszkań. W 2016 r. jako jedyny sprzedał ich ponad 3 tys. Miał 236,6 mln zł przychodów i 125,9 mln zł zysku netto. Jak na swoją branżę ma spore doświadczenie we współpracy z TFI. Współtworzy FIZ, które — najprościej rzecz ujmując — oferują inwestorom udział w marży dewelopera w zamian za 2-3-letnie użyczenie pieniędzy.

W przedsięwzięciach tych uczestniczyły Trigon, Eques, Provide i Altus TFI. Po transakcji dotyczącej Skarbca Michał Sapota, prezes Murapolu, deklarował chęć poszerzenia palety produktów inwestycyjnych TFI o nowe fundusze pozwalające na czerpanie korzyści z inwestycji na szeroko rozumianym rynku nieruchomości.

— Nie mam na myśli funduszy związanych tylko z projektami Murapolu, ale z rynkiem nieruchomości. Chodzi o nieruchomości mieszkaniowe, komercyjne i grunty. Możliwości jest wiele, mamy pomysły, ale za wcześnie, by o nich mówić — powiedział „PB” Michał Sapota. Do zamknięcia tego numeru nie udało nam się z nim skontaktować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Menedżerowie odchodzą ze Skarbca