Mercedes C SportsCoupe

Krzysztof Kluska
opublikowano: 19-07-2002, 00:00

Każdy kierowca, bez względu na wiek i płeć chciałby chociaż raz, na chwilę, usiąść za sterami sportowego samochodu i poczuć się panem drogi. Limuzyna, choćby nie wiem jak szybka, nigdy nie dostarczy takich emocji jak małe sportowe auto, szybko pokonujące ostre zakręty i jeszcze szybciej znikające z oczu obserwatorów na prostych odcinkach drogi. Wśród takich automobilowych obiektów pożądania z pewnością można umieścić Mercedesa C Sports-Coupe.

Projektanci Mercedesa starali się stworzyć samochód dla ludzi młodych i dynamicznych. Prawie się udało. Przód SportsCoupe prezentuje się bardzo rasowo. Duża atrapa chłodnicy z charakterystycznym trójramiennym logo Mercedesa, okrągłe reflektory i nisko opadający zderzak nie pozostawiają wątpliwości, jaką klasę reprezentuje auto. Udało się prawie, bo jednak tył auta pozostawia sporo do życzenia. Mocno nachylona do wewnątrz auta szyba została połączona z klapą bagażnika przeźroczystą listwą. Niby sporo szkła, ale widoczność taka sobie. Poza tym auto z tyłu wygląda jakby było podwinięte. W tym przypadku to zamysł projektanta, a nie efekt zderzenia z ciężarówką. Mimo to, najmniejszy Mercedes Klasy C może się podobać, szczególnie młodszym kierowcom, no i oczywiście paniom. Auto ma sportowy charakter i to coś, czego nigdy nie będzie miała żadna nawet najładniejsza limuzyna.

Mercedes C SportsCoupe oprócz atrakcyjnego wyglądu ma kilka ukrytych zalet. Podstawową jest niewątpliwie przestronne wnętrze, które gwarantuje komfort kierowcy i pasażerom. Opinia, że auto sportowe jest przeznaczone jedynie dla dwóch osób ponieważ z tyłu albo wcale nie ma miejsca, albo jest go tyle, że osoby tam siedzące cierpią katusze, nie znajduje potwierdzenia w przypadku SportsCoupe. Ten samochód naprawdę zapewnia przestrzeń. Mieści bez problemu 4 osoby i wszyscy podróżują naprawdę w komfortowych warunkach, pod warunkiem, że za kierownicą nie zasiada osoba o wzroście około 2 metrów. Należy również zauważyć, że wnętrze jest przyzwoicie wykończone. Dobre materiały, sporo elektroniki, przyzwoity zestaw audio i bardzo udana klimatyzacja. O poduszkach powietrznych czy elektrycznie regulowanych szybach i lusterkach wspominam, bo nadal nie u wszystkich producentów stanowią one standard. Ogólnie Mercedes C SportsCoupe to miłe i przestronne auto o niezłym wyposażeniu.

Pod maską testowanego Mercedesa umieszczono silnik o pojemności 2,0 l, wzbogacony sprężarką. Jednostka dysponuje mocą 163 KM. To sporo, ale mogłoby być więcej. W końcu to samochód sportowy. Dwulitrowy motor z kompresorem spisuje się całkiem przyzwoicie. Auto przyspiesza już na niskich obrotach. Maksymalny moment obrotowy 230 Nm jest dostępny już od 2500 obr./min. Osiągi Mercedesa C SportsCoupe nie są oszałamiające, ale mieszczą się w normie. Auto potrzebuje około 9,3 sekund na osiągnięcie prędkości 100 km/h i bez problemów rozpędza się do 215 km/h.

Na szczególną pochwałę zasługuje manualna skrzynia biegów, która ma 6 przełożeń. Na trasie, podczas szybkiej jazdy używa się praktycznie tylko 5 i 6 biegu. Warto zauważyć, że nawet przy wyższych prędkościach kierowca w pełni kontroluje tor jazdy samochodu. Z uwagi na dość szerokie opony wymaga to pewnych umiejętności, ale nie można narzekać, bo samochód zachowuje się jak przyklejony do drogi. Z myślą o mniej doświadczonych kierowcach producenci zamontowali w SportsCoupe kilka udogodnień, takich jak na przykład system ESP, wspomagający kierowcę podczas niekontrolowanych poślizgów. Plus dla konstruktorów. System można odłączyć i na jakiejś szutrowej drodze skorzystać z dobrodziejstw tylnego napędu i pobawić się w kontrolowane poślizgi.

Mercedes C SportsCoupe jest ciekawą propozycją dla ludzi lubiących małe zgrabne samochody, dysponujące odrobinę większą niż przeciętna mocą. Koszt takiej zabawki to około 120 tys. zł, więc całkiem sporo, ale nabywca wie, za co płaci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kluska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Mercedes C SportsCoupe