Wczoraj Mercedes-Benz Manufacturing Poland, niedawno utworzona spółka, która zbuduje w Jaworze fabrykę silników za 500 mln EUR, odebrał zezwolenie na działalność w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (WSSE). W przeciwieństwie do 18 pozostałych przedsiębiorców, którzy od 1 lipca zdecydowali się na inwestycje w strefie, niemiecki koncern nie skorzysta ze zwolnień CIT.

— Dostajemy od rządu grant wysokości 18,7 mln EUR. Pierwsza transza może zostać wypłacona w 2019 r., gdy będą już stały hale produkcyjne. Jak każdy inwestor w strefie, mieliśmy możliwość skorzystania ze zwolnień podatkowych do 2026 r., ale zdecydowaliśmy się na grant finansowy, co oznacza, że rezygnujemy ze zwolnienia z CIT czy podatku od nieruchomości — mówi Ewa Łabno-Falęcka, dyrektor ds. komunikacji w Daimlerze.
Mniej, ale szybciej
To oznacza, że jedna z największych inwestycji zagranicznych ostatnich lat dostanie od państwa wsparcie na poziomie 3,7 proc. To zdecydowanie mniej niż większość projektów realizowanych w specjalnych strefach ekonomicznych, gdzie zwolnienia podatkowe sięgają od 10 (w Warszawie) do nawet 50 proc. nakładów (w Polsce Wschodniej). Jednak Daimlerowi zależy na czasie. Teoretycznie firma mogłaby ubiegać się o wyższą pomoc publiczną, ale musiałaby dostać na to zgodę Komisji Europejskiej.
— Dla inwestycji powyżej 100 mln EUR przy maksymalnej intensywności pomocy publicznej na poziomie 25 proc., jaka jest w województwie dolnośląskim,najwyższa pomoc publiczna niewymagająca notyfikacji to 18,75 mln EUR. Wyższe kwoty trzeba notyfikować w Komisji Europejskiej, co wiąże się z zupełnie innym sposobem obliczania pomocy i procesem trwającym zwykle ponad rok. Dlatego znaczne grono firm, które inwestują ponad 100 mln EUR, decyduje się na tzw. samoograniczenie i uniknięcie notyfikacji — komentuje Paweł Tynel, partner w EY.
Wiozą pracę
Mercedes-Benz Manufacturing Poland tworzy dział kadr. Rozmawia też z lokalnymi władzami i uczelniami na temat potrzeb rekrutacyjnych, pożądanych profili zawodowych, kompetencji i umiejętności przyszłych pracowników.
— Zdajemy sobie sprawę, że przy obecnej zapaści szkolnictwa zawodowego będziemy musieli kształcić i dokształcać przyszłą załogę. Mamy na ten cel zaplanowane spore kwoty, nie tylko na kształcenie młodych, ale też na aktywizację zawodową w regionie — twierdzi Ewa Łabno-Falęcka.
Bezrobocie w powiecie jaworskim wynosi 14,6 proc., dwukrotnie więcej niż w województwie dolnośląskim. Firma spotkała się też z lokalnymi przedsiębiorcami zrzeszonymi w Związku Przemysłowców Ziemi Jaworskiej.
— To kilkadziesiąt firm tworzących Regionalny Związek PKPP Lewiatan, od producentów opakowań po firmy kateringowe. Firmy przedstawiły ofertę, będziemy je zapraszać do współpracy i włączać do łańcucha poddostawców — mówi rzeczniczka Daimlera.