Merlin rośnie do zysków

opublikowano: 01-09-2016, 22:00

Operator byłego lidera e-commerce wśród udziałowców ma między innymi żonę miliardera ze Wschodu. Zarówno tam, jak i w Polsce liczy na szybki wzrost

Powiedzieć, że z Merlin.pl dzieją się ciekawe rzeczy, to jak nic nie powiedzieć. Niegdysiejsza gwiazda polskiego e-commerce, do przejęcia której przez lata przymierzali się konkurenci, ma już nie tylko ambitne plany. Po zeszłorocznym upadku pod rządami Czerwonej Torebki serwis trafił pod skrzydła spółki Topmall, znanej co najwyżej ukraińskim internautom. Wydawało się, że serwis przepadnie w odmętach sieci. Jednak ze wsparciem ciekawej grupy inwestorów Łukasz Szczepański, szef i największy akcjonariusz Topmalla, udowadnia, że nie taki Merlin słaby, jak go malują.

Łukasz Szczepański
Zobacz więcej

Łukasz Szczepański ARC

— Co miesiąc notujemy zwyżki sprzedaży na poziomie 20-30 proc. Marka jest wciąż silnie rozpoznawalna w naszej najmocniejszej kategorii sprzedażowej, czyli w książkach — zastrzega Szczepański.

Cień oligarchy

Historia Topmalla z wątkiem polskim, podobnie jak Merlina — nie jest linią prostą. Zaczęła się, gdy Szczepański — pracujący dekadę temu w Polsacie — wyjechał z kilkoma menedżerami na Ukrainę, stawiać telewizję TRK, kontrolowaną przez miliardera Rinata Achmetowa. Wkrótce Szczepański zaczął budować własny e-commerce, wykorzystujący ideę tzw. cross-border, modelu biznesu, na którym wielu Polaków, jeszcze w tradycyjnym handlu, zbiło fortuny. Znajomość niuansów ukraińskiego rynku pozwoliła mu na sprzedawanie tam towarów ściąganych z Polski, a niedostępnych lub bardzo drogich na miejscu. Rosnący e-commerce zauważyła Wiktoria Tigipko, właścicielka TA Ventures, które zainwestowało m.in. 5 mln USD w Topmall.ua i przejęło biznes Polaka. Tigipko, żona Sergieja (kolejnego z ukraińskich miliarderów, a zarazem wicepremiera w rządzie Janukowycza), w TA Ventures ma ponad 50 mln USD do wydania. Dotychczas pieniądze ulokowała m.in. w Auctionata, gdzie jednym z czołowych inwestorów jest polskie MCI. Tigipko w Topmallu, po wielu zmianach kapitałowych, kontroluje poprzez fundusz około 20 proc. udziałów, większość z nich odkupił Szczepański. Grupa inwestorów wspierających Szczepańskiego to m.in. Marek Loose (Polsat, TRK), Dominik Ostrowski (ma za sobą projekty dla m.in. Empiku) oraz Marcin Fryda, współwłaściciel sieci laboratoriów diagnostycznych z południowej Polski. Po co im Merlin?

Powrót do przeszłości

— To była okazja, wcześniej planowaliśmy po prostu rozwój z Polski na kolejne rynki wschodnie. Teraz wracamy do tych planów, Topmall będzie platformą dla polskich producentów do sprzedaży towarów na Wschód, my znamy specyfikę tamtych rynków — mówi Łukasz Szczepański, którego spółka dzierżawi domenę Merlina do co najmniej 2025 r., oddając spółce Magus (d. Merlin SA w upadłości układowej) 5 proc. obrotu. W tym roku, według informacji „PB”, biznesy Topmalla wygenerują około 30 mln zł przychodów, z czego za około połowę odpowiedzialny będzie Merlin. W przeciwieństwie do ukraińskiej strony e-commerce, której gros sprzedaży generują meble z katalogu IKEA, Merlin zamierza koncentrować się na książkach, zabawkach, kosmetykach. Cel to kobiety w wieku 20-45 lat dobrze pamiętające czasy chwały Merlina. A te wciąż jeszcze nie powróciły. — Nadal jesteśmy deficytowi, do zysków potrzebujemy skali, czyli wysokich kilkudziesięciu milionów złotych obrotu w skali roku. To cel na 2018 r. — przyznaje prezes i na początek 2017 r. zapowiada mocną kampanię telewizyjną Merlina. Inwestor? Tu odpowiedź jest taka jak zwykle — wszystko jest kwestią ceny.

OKIEM EKSPERTA

Potencjał jest, rywale też

ŁUKASZ NOWAK, do niedawna szef rozwoju produktów w Allegro, dziś prezes start-upu Motsy

Pomimo zawirowań i kłopotów biznesowych w deklaracjach konsumentów Merlin pojawia się regularnie jako miejsce w sieci dla szukających głównie książek. Jak pokazują badania, marka jest silna, z długą historią i wciąż sporym potencjałem, szczególnie jeśli będzie on rozwijany w bardziej racjonalny niż poprzednio sposób. Na pewno Merlinowi jako marce pomogło to, że upadek — choć bolesny — był szybki, dość cichy i nie zostawił po sobie wyrwy niedostarczonych towarów. Dlaczego Merlina nie przejęło np. Allegro lub Empik? Obie marki zajęte są własnymi wyzwaniami, reorganizacją, kwestiami właścicielskimi. Do tego Allegro rozwija wciąż model samodzielnej sprzedaży i staje się bezpośrednim konkurentem m.in. Merlina, sprzedając gry, muzykę, książki własnym sumptem.

1,2 mln Tyle zamówień obsłużył Merlin w rekordowym 2014 r., w tym roku będzie to kilkakrotnie mniej.

120 mln zł Takie przychody miał Merlin w 2014 r., w tym roku będzie to około 6-krotnie mniej.

110 Tyle osób pracowało w Merlinie w szczytowym momencie. Obecnie Topmall zatrudnia ich 40.

Dane: szacunki „PBģ, KRS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu