Metalexport przyspiesza restrukturyzację grupy

Paweł Janas
opublikowano: 2001-06-18 00:00

Metalexport przyspiesza restrukturyzację grupy

Nabiera tempa restrukturyzacja Metalexportu kierowanego od 2000 r. przez Piotra Büchnera. Trwa likwidacja nieefektywnych spółek, na akcje pozostałych poszukiwani są kupcy. Pod znakiem zapytania stoi natomiast zapowiadane wcześniej przejęcie od Skarbu Państwa większościowych udziałów w firmie FUM Poręba.

Piotr Büchner, kontrolujący od ubiegłego roku grupę kapitałową Metalexportu, przyspiesza proces restrukturyzacji wchodzących w jej skład spółek.

— Spośród 27 spółek krajowych docelowo w składzie grupy pozostaną najwyżej trzy zakłady produkcyjne z branży narzędziowo- -obrabiarkowej oraz kilka najefektywniejszych spółek handlowych. Część firm jest obecnie w likwidacji. W innych spółkach, np. Jarocińskiej Fabryce Obrabiarek Jafo i odlewni w Koluszkach, chcemy zbyć nasze udziały. Nie pozbywamy się natomiast zagranicznych spółek handlowych — twierdzi Wiesław Dębski, wiceprezes Me-talexportu.

Celem strategicznym jest stworzenie holdingu kapitałowego składającego się z dwóch subholdingów: handlowego, w którego skład wejdą głównie zagraniczne przedstawicielstwa Metalexportu, oraz produkcyjnego — w tej grupie będą docelowo: fabryka przyrządów i uchwytów Bison-Bial z Białegostoku, producent obrabiarek FUM Poręba oraz wytwarzający narzędzia metalowe i elektrotechniczne — Dolfamex z Jeleniej Góry.

FUM grozi upadłość

Według przedstawicieli zarządu Metalexportu, spośród tej trójki jedynie zakład jeleniogórski jest w dobrej kondycji finansowej.

— Firma potrzebuje nakładów inwestycyjnych wysokości około 10 mln złotych — mówi Józef Marzec, wiceprezes Metalexportu,

Gorzej wiedzie się białostockiemu Bison-Bial. Przedstawiciele zarządu Metalexportu przyznają, że przynosi on miesięcznie straty setki tysięcy złotych.

— W strukturze sprzedaży około 85 proc. stanowi eksport. Przy spadającym kursie euro i dolara sytuacja ekonomiczna zakładu pogarsza się — mówi Wiesław Dębski.

Według niego, po przejęciu kontroli nad Metalexportem przez Piotra Büchnera dla Bison-Bial opracowano program restrukturyzacji przewidujący w latach 2001-2002 znaczne ograniczenie kosztów, w tym redukcję zatrudnienia z 1573 osób do 1015.

— Zbyt duże jest również zadłużenie wynoszące 50 mln zł wobec 120 mln zł prognozowanych na ten rok przychodów. Niebawem podejmiemy więc rozmowy z bankami o zamianie kredytów krótkoterminowych na średnioterminowe — dodaje Józef Marzec.

Na najbliższym WZA zaplanowanym na 22 czerwca ma dojść również do zmian w składzie zarządu.

W najgorszej sytuacji jest FUM Poręba. Firma zakończyła ubiegły rok kilkumilionowymi stratami. Jej zadłużenie wynosi 28,5 mln zł i grozi jej upadłość.

Według źródeł związkowych, zakład nie ma ponadto pieniędzy na zakup części niezbędnych do produkcji, są opóźnienia w wypłatach pensji dla pracowników.

O dalszych losach spółki zadecydować ma WZA zwołane na 25 czerwca.

Niepewne zakupy

Zgodnie z podpisaną w lipcu 2000 r., między spółką Mex-Inwest Piotra Büchnera a Skarbem Państwa, umową dotyczącą przejęcia pełnej kontroli nad Metalexportem, Mex-Inwest zobowiązał się do złożenia wiążących ofert nabycia większościowych pakietów akcji Dolfamexu i FUM Poręba.

W pierwszym z tych przedsiębiorstw grupa Metalexportu ma 40 proc. udziałów, reszta jest w posiadaniu Agencji Prywatyzacji reprezentującej Skarb Państwa.

— W lipcu wystąpimy do resortu skarbu z wnioskiem o rozpoczęcie negocjacji w sprawie odkupienia 60 procent akcji — zapowiada Wiesław Dębski.

Nie wiadomo natomiast, co będzie z FUM Poręba, w którym Metalexport ma obecnie jedynie 0,63 proc. udziałów, a oba zakłady wiąże jedynie umowa z września 2000 r. dająca Metalexportowi wyłączność na sprzedaż produktów FUM. Skarb Państwa posiada 82 proc. akcji, resztą dysponują wierzyciele.

Według Wiesława Dębskiego, Metalexport był zainteresowany zakupem 51-proc. pakietu akcji Poręby, ale ze względu na fatalną kondycję zakładu transakcja ta jest obecnie nieopłacalna.

— Moglibyśmy zmienić zdanie tylko w przypadku utworzenia nowej spółki na bazie Poręby, bez przejmowania dotychczasowych zobowiązań — mówi wiceprezes Dębski.

W przypadku Bison-Bial grupa Metalexportu ma już 73,6 proc. udziałów, nie wyklucza jednak odkupienia blisko 18-proc. pakietu pozostającego w ręku Skarbu Państwa.

— Warunkiem jest udana restrukturyzacja spółki — konkluduje Wiesław Dębski.