Meteopaci też są na giełdzie

Katarzyna ŁasicaKatarzyna Łasica
opublikowano: 2015-11-11 09:00

Deszcz, wiatr i zachmurzenie powodują „łagodną depresję“, co według najnowszych badań wpływa negatywnie nawet na zawodowych giełdowych graczy.

Zależność zbadali naukowcy ze Stanford University’s Graduate School of Business. Okazuje się, że, że podczas złej pogody analitycy wolniej reagują na komunikaty o wynikach finansowych firm tworząc raporty, na których podstawie inwestorzy podejmują decyzje finansowe. Przekazanie go nawet kilka minut później niż zwykle może oznaczać dla inwestorów straconą szanse.
 
- W finansach behawioralnych lubimy myśleć, że ludzie są całkowicie racjonalni. Psychologia wskazuje jednak, że ludzie są podatni na liczne bodźce — od otoczenia w domu, po chmury, wiatr i deszcz – powiedział Ed deHaan, profesor biorący udział w badaniu.
 
Naukowcy wykorzystali w nim 636 tys. obserwacji rynkowych poczynionych przez 5456 analityków pracujących w firmach brokerskich w latach 1997-2004. Znali miejsca pracy analityków, w związku z czym mogli sprawdzić, jaka była pogoda podczas każdej z 636 tys. obserwacji.
 
Zauważyli, że w przypadku analityków, którzy doświadczali konkretnego dnia złej pogody, prawdopodobieństwo publikacji rocznej prognozy zysków, rekomendacji kupna, sprzedaży lub akumulacji czy też rekomendacji cenowej było o 9 do 18 proc. niższe.
 
Profesor DeHaan jest przekonany, że ma to związek z szerszym zjawiskiem — wpływem pogody na nastrój. Ponure dni mogą powodować łagodną depresję i tym samym zredukować zdolności poznawcze, zwiększyć apatię i spowolnić aktywność.
 
Naukowcy sprawdzili również wpływ pogody na cenę akcji. Bazując na danych pogodowych dla Nowego Jorku, okazało się, że podczas brzydkiej pogody akcje reagowały wolniej na informacje o wynikach finansowych niż w dni pogodne.
 

Wall Street
Bloomberg