— Mamy kompetencje i wiedzę, które umożliwiają nam inwestycje i rozwój m.in. w segmencie elektrowni wodnych — mówi Michał Jarczyński, prezes Arctic Paper.
Arctic Paper szuka więc interesujących lokalizacji i przedsiębiorstw z tego sektora.
— Chętnie spotkam się z każdym, kto ma dla nas atrakcyjną propozycję — obiecuje Michał Jarczyński.
Jedną firmę już znalazł — to MEW, czyli start-up planujący budowanie małych elektrowni wodnych. Na początku lutego pisaliśmy w "PB", że MEW negocjuje współpracę kapitałową z dużym podmiotem notowanym na rynku głównym GPW. Teraz się wyjaśniło, że chodzi właśnie o Arctic Paper.
— Pierwotny plan zakładał, że skierujemy do inwestora nową emisję akcji, które ten obejmie za gotówkę. Teraz mamy nową ciekawą opcję —rozważamy wydanie akcji w zamian za aport w postaci działającej już elektrowni wodnej — mówi Marcin Markiewicz, przewodniczący rady nadzorczej MEW.
Rozmowy z inwestorem zakończą się do połowy kwietnia. Wcześniej spółka zamierza zadebiutować na NewConnect.
Więcej w dzisiejszym wydaniu "Puls Biznesu".