MEW wychodzi poza Polskę

SACH
opublikowano: 2012-05-11 00:00

Polska spółka z branży energetyki podpisała list intencyjny w sprawie budowy elektrowni wodnej w Rumunii.

Notowana na NewConnect Spółka MEW zawarła wczoraj z rumuńskim partnerem umowę o inwestycji w północnej części Rumunii. Na razie zostały określone wstępne zasady współpracy. Na tym etapie MEW nie ujawnia, kim jest ów rumuński partner — wiadomo tylko, że posiada projekt wraz z pozwoleniem na budowę. Szczegóły powinniśmy poznać do połowy czerwca. Natomiast uruchomienie prac związanych z budową siłowni wodnej może nastąpić już w następnym kwartale. Dlaczego spółka zdecydowała się na ekspansję akurat do tego kraju?

— Rumuński rynek energetyki wodnej charakteryzuje się wysokim potencjałem rozwoju, w związku z czym spotyka się z zainteresowaniem wielu inwestorów zagranicznych, w tym również z naszej strony. Ta inwestycja doskonale wpisuje się w naszą strategię działania, bo w długim czasie przyniesie większą sprzedaż zielonej energii, a tym samym zyski spółki — podkreśla Marcin Markiewicz, przewodniczący rady nadzorczej MEW.

Elektrownia wodna będzie miała moc 0,45 MW. Przewidywana wartość inwestycji to 760 tys. EUR. Roczny zysk operacyjny elektrowni powiększony o amortyzację (EBITDA) wyniesie 320 tys. EUR, co oznacza, że inwestycja zwróci się spółce w prawie 2,5 roku. Firma zajmuje się budową małych elektrowni wodnych (stąd nazwa spółki — MEW), których moc nie przekracza 5 MW. Obecnie ma dwie elektrownie: w Tarnogórze (0,2 MW) i Cieszynie (0,56 MW) oraz bierze udział w budowie sześciu innych siłowni w Polsce. Inwestycja w Rumunii to pierwszy projekt firmy za granicą.