MF planuje kolejne emisje zagraniczne

opublikowano: 2007-01-18 18:16

Najbliższa emisja może mieć miejsce na początku II kwartału. Resort nie wybrał jeszcze rynku, ale skłania się ku plasowaniu papierów w Europie, w strefie euro lub Szwajcarii.

Ministerstwo Finansów planuje przeprowadzenie kolejnych emisji zagranicznych w tym roku, a najbliższej dokona prawdopodobnie na początku II kwartału.

Resort nie wybrał jeszcze rynku, ale skłania się ku plasowaniu papierów w Europie - w strefie euro bądź w Szwajcarii - powiedziała w czwartkowym wywiadzie wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska.

"Nasze potrzeby pożyczkowe w walucie obcej w tym roku to nieco powyżej 3 mld euro, więc ta emisja (styczniowa emisja euroobligacji) nie wyczerpuje ich finansowania. Planujemy kolejne emisje na rynkach międzynarodowych. Od sytuacji rynkowej uzależniamy, jakie to będą rynki" - powiedziała PAP Zajdel-Kurowska.

Polska uplasowała w ubiegłym tygodniu 15-letnie euroobligacje za 1,5 mld euro. Obligacje miały termin zapadalności 18 stycznia 2022 r. i wyceniono je na 18 punktów bazowych powyżej średniej stopy swapowej przy rentowności na poziomie 4,528 procent.

"Od tego (warunków rynkowych) będzie zależeć, czy będzie to wznowienie emisji w euro - ostatnia emisja była niewielka pod względem płynnościowym, ale był to nowy benchmark. Możliwa jest emisja na rynku szwajcarskim, czy chociażby na rynku USA bądź japońskim, aczkolwiek te dwa ostatnie są w mniejszym stopniu brane pod uwagę" - powiedziała Zajdel-Kurowska.

"Wskazywałabym (jako potencjalny termin emisji) na początek drugiego kwartału. Sytuacja w ciągu dwóch najbliższych miesięcy (w zakresie finansowania potrzeb pożyczkowych) nie powinna ulec dużej zmianie, nie ma takich powodów, które wskazywałyby na otwieranie jakichkolwiek emisji w I kwartale" - dodała.

Polska sprzedała na początku listopada obligacje 10-letnie nominowane w jenach o wartości 25 mld jenów oraz 20-letnie o wartości 60 mld jenów. Oprocentowanie papierów 10-letnich w skali roku wynosi 2,06 proc., natomiast 20-letnich 2,62 proc.

Na rynku szwajcarskim Polska była obecna ostatnio w 2005 roku. MF uplasował wówczas łącznie 1.900 mln CHF, w tym 1.500 mln z terminem spłaty w maju 2015 roku i 400 mln w maju 2010 roku.

"Priorytetowy jest dla nas rynek europejski. Polska prędzej, czy później wstąpi do strefy euro. Choćby z tego tytułu ten rynek jest dla nas kluczowy" - powiedziała wiceminister.

Zajdel-Kurowska dodała, że duże emisje za granicą w poprzednich latach wynikały z przedterminowych wykupów obligacji Brady'ego i spłat zadłużenia w Klubie Paryskim.

"W przypadku obligacji Brady'ego - niewiele ich zostało. Jeśli chodzi o Klub Paryski to strona polska jest gotowa do spłaty całości zadłużenia, ale wymaga to akceptacji ze strony wierzycieli" - powiedziała wiceminister.

Ministerstwo Finansów w grudniu poinformowało, że rozliczyło w listopadzie wykup obligacji Brady'ego o łącznej wartości 588,2 mln dolarów. Przedstawiciele resortu finansów zapowiadali wówczas możliwość wykupienia w przyszłości pozostałych obligacji Brady'ego, których wartość oceniania jest na około 600 mln dolarów.

FUNDAMENTY GOSPODARKI ARGUMENTEM ZA UMOCNIENIEM ZŁOTEGO

Zdaniem wiceminister mocne fundamenty polskiej gospodarki wspierają krajowy rynek walutowy. Znalazło to odzwierciedlenie w czwartkowej decyzji agencji Fitch, która w czwartek podniosła rating Polski do "A minus" z "BBB plus" w walucie zagranicznej.

"Cieszy nas ta decyzja. To jest uzasadnione przez bardzo solidne fundamenty gospodarcze i solidną sytuację budżetu. Jesteśmy zadowoleni. Myślimy, że może to zachęci inne agencje do podniesienia ratingów" - powiedziała PAP Zajdel-Kurowska.

"Nasza sytuacja ekonomiczna jest bardzo dobra. Mocne fundamenty polskiej gospodarki wciąż wspierają rynek walutowy. Jest to na pewno argument za tym, że nasza waluta pozostanie w trendzie aprecjacyjnym" - dodała Zajdel-Kurowska.

Pod koniec ubiegłego roku poprzednik wiceminister Zajdel-Kurowskiej Piotr Soroczyński nie wykluczał umocnienia złotego w perspektywie pierwszych dwóch miesięcy tego roku nawet poniżej 3,70 zł za euro.

"Jest mało prawdopodobne, aby złoty umocnił się w ciągu najbliższych tygodni do 3,7 (zł za euro). Jednak z drugiej strony jeżeli utrzymane zostanie tempo wzrostu (PKB), napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych, będą zwiększały się wpływy z tytułu transferów środków unijnych do Polski i utrzymywała się bardzo wysoka wydajność pracy, to niewykluczone, że złoty będzie podążał w tym kierunku" - powiedziała w czwartek Zajdel-Kurowska.

Wiceminister poinformowała, że resort finansów pozostawia sobie możliwość wymiany walut pozyskanych z emisji zagranicznych

"Operacje na rynku walutowym są opcją, podobnie jak NBP też sobie nie zastrzegł, że nie będzie dokonywał interwencji na rynku walutowym, ale to nie znaczy, że będzie ich dokonywał. Tak samo Ministerstwo Finansów ma taką opcję, ale to nie znaczy, że będzie dokonywał operacji" - powiedziała Zajdel-Kurowska.

MF od końca 2005 roku nie przeprowadza operacji wymiany walut na rynku. Resort w 2005 roku wymienił na rynku waluty o wartości 7.292,0 mln zł. Z czego w grudniu 1.090,8 mln zł.

DI, PAP