MFW prognozuje, że w tym roku globalna gospodarka wzrośnie o 3,1 proc. W styczniu przewidywał, że będzie to 3,3 proc. Bazowa prognoza funduszu zakłada, że wojna USA i Izraela z Iranem nie będzie trwała długo, a jej skutkiem będzie wzrost cen surowców energetycznych o 19 proc. i inflacji do 4,4 proc. w tym roku. Bazowa prognoza podtrzymuje, że w 2027 roku globalna gospodarka wzrośnie o 3,2 proc.
Bardziej pesymistyczny scenariusz MFW, w którym Cieśnina Ormuz będzie zablokowana przez dłuższy czas, a infrastruktura naftowa w regionie Zatoki Perskiej będzie bardziej zniszczona, wskazuje na spadek globalnego wzrostu gospodarczego w tym roku do 2,5 proc. i wzrost inflacji do 5,4 proc.
Najgorszy scenariusz MFW, zakładając utrzymanie się zakłóceń dostaw surowców energetycznych do przyszłego roku, przewiduje spadek globalnego wzrostu gospodarczego do 2,0 proc., a inflacji do 6,0 proc. MFW zwraca uwagę, że w takim przypadku straty gospodarek wschodzących byłyby prawie dwukrotnie większe niż dla rozwiniętych.
Prognoza wzrostu gospodarczego Polski również obniżona
MFW przewiduje, że PKB Polski w 2026 roku wzrośnie o 3,3 proc., a w 2027 roku o 2,4 proc. Oznacza to obniżenie prognoz ze styczniowego raportu MFW World Economic Outlook, w którym fundusz przewidywał tempo wzrostu gospodarczego Polski wynoszące w tym roku 3,5 proc., a w przyszłym 2,7 proc.
MFW prognozuje obecnie, że średnioroczna inflacja wyniesie w Polsce 3,3 proc. zarówno w 2026 jak i 2027 roku.
Szefowa MFW, Kristalina Georgiewa, już tydzień temu sygnalizowała obniżenie prognoz przez fundusz.
- Wszystkie drogi prowadzą teraz do wyższych cen i wolniejszego wzrostu – mówiła.
Georgiewa podkreślała, że ponieważ obecne czasy charakteryzują się „podwyższoną niepewnością”, m.in. z powodu geopolityki i rewolucji AI, „po wyjściu z obecnego kryzysu musimy patrzeć, czy nie zbliża się kolejny”.
