MFW zapowiada gorszy rok

Magda Kozmana
27-04-2001, 00:00

MFW zapowiada gorszy rok

Już nie tłumy przeciwników globalizacji, ale widmo spowolnienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych i kryzysy w Japonii i Argentynie będą największym zmartwieniem dla uczestników szczytu rozpoczynającego się jutro w Waszyngtonie.

Waszyngton zaroi się w ten weekend od najważniejszych finansistów świata. Wiosenny szczyt Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego łączy się z posiedzeniem grupy G7 — najbogatszych państw świata.

Kto pomoże

Przez dwa dni ekonomiści, szefowie banków centralnych i ministrowie finansów będą się starali odpowiedzieć na kluczowe pytanie: jak uchronić Stany Zjednoczone przed recesją, która może spowodować poważne reperkusje w innych częściach świata. Z pewnością gorącym tematem będzie trwający właśnie kryzys w Argentynie i kończący się w Turcji. Jedną z najtrudniejszych kwestii pozostaje także ciągnąca się od dwóch lat recesja w Japonii.

Horst Koehler, dyrektor generalny MFW, nia miał wcale optymistycznych wieści przed szczytem w Waszyngtonie. Fundusz obniżył prognozę wzrostu światowego PKB do 3,2 proc., z 4,2 proc. jeszcze pół roku temu. Dla Polski , podobnie jak i Rosji, przewiduje 4-proc. wzrost w tym roku. W 2003 roku polski PKB ma wzrosnąć o 4,5 proc.

— Nie ma żadnego regionu na świecie, który by zapobiegł ogólnemu spowolnieniu gospodarczemu — twierdzi Horst Koehler.

Roli takiej z pewnością nie weźmie na siebie Unia Europejska. Europejski Bank Centralny opiera się obniżce stóp, która mogłaby ożywić popyt wewnętrzny. Wzrost gospodarczy w 15 krajach UE wyniesie w tym roku, według przewidywań MFW, 2,4 proc.

To o wiele więcej niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie MFW prognozuje 1,5-proc. wzrost PKB, czyli najniższy od 10 lat. W Japonii PKB ma wzrosnąć tylko o 0,6 proc. Tymczasem kraje te odpowiadają za 40 proc. światowej produkcji.

Zaślepieni ekonomiści

Uważnym obserwatorom nie uszedł fakt ustawicznych błędów popełnianych przez MFW i BŚ. Instytucje te nie przewidziały kryzysu azjatyckiego, zaskoczeniem był dla nich kryzys w Turcji, a jeszcze większym szokiem groźba recesji w Stanach Zjednoczonych. Fundamentalne pytanie, jakie z pewnością pojawi się na rozpoczynającym się jutro szczycie, brzmi: czy istnieje obecnie jakakolwiek instytucja na świecie gotowa zapobiegać kryzysom gospodarczym?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magda Kozmana

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / MFW zapowiada gorszy rok