MG tnie inwestycje hut
Planowane w lipcowym biznesplanie PHS wydatki inwestycyjne wysokości 2,8 mld zł są — zdaniem Ministerstwa Gospodarki — o 600-800 mln zł za duże. Z kolei 600 mln zł z obligacji na restrukturyzację hutniczych długów, które ma wyemitować Agencja Rozwoju Przemysłu, to zbyt mało, by uratować stalową branżę.
EVIP, który jest doradcą w prywatyzacji i restrukturyzacji hut Katowice, Sendzimira, Cedler i Florian (spółki mają utworzyć koncern Polskie Huty Stali) 15 lipca przygotował biznesplan (tzw. wersja A) ich funkcjonowania.
— Branża ostro skrytykowała ten dokument. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. prognoz cenowych i sprzedaży. Dlatego też do 9 sierpnia został przygotowany dokument, uwzględniający opinie sektora — w mojej ocenie gorszy od poprzedniego — mówi Edward Nowak, wiceminister gospodarki.
Jego zdaniem, konieczne jest opracowanie trzeciego biznesplanu w wersji A.
— Nie mogliśmy przewidzieć wielu problemów makroekonomicznych. Jedną z najważniejszych spraw jest teraz dostosowanie planów do możliwości finansowych przedsiębiorstw. Zakładaliśmy inwestycje sięgające 2,8 mld zł. Trzeba je odchudzić o 600-800 mln zł — szacuje minister.
Huty muszą poszukać pieniędzy także w zwiększaniu sprzedaży.
— Kolejny ważny krok to zagospodarowanie zbędnego majątku — dodaje Edward Nowak.
Partner pomoże...
Trzy-cztery tygodnie po przygotowaniu lipcowego biznesplanu miał powstać kolejny (tzw. wersja B), który pokazałby zasadność budowy w HK linii zintegrowanego odlewania i walcowania blach na gorąco (ZOWB — koszt około 2 mld zł). Dokument jeszcze nie jest gotowy.
— Nie stać nas na realizację tego projektu. Nie widzę możliwości, aby jakikolwiek biznesplan udowodnił realność jej powstania — uważa Edward Nowak.
Być może inwestycyjne zamierzenia hut wesprze potencjalny inwestor — LNM Holdings z grupy hinduskiego Ispatu. Koncern w prywatyzacyjnej ofercie zaznaczył bowiem, że chętnie widzi w przejmowanej strukturze grunt przewidziany pod budowę ZOWB.
— Podejrzewam, że inwestor planuje inwestycje tzw. second hand i z innej spółki swojej grupy być może przywiezie używaną instalację podobną do ZOWB. Nie liczyłbym, że koncern uzyska finansowanie dla tak potężnego projektu. Same huty, które wejdą do PHS, mogą wygenerować 500 mln zł z amortyzacji plus 15-17 proc. tej kwoty z innych źródeł. Nie można planować wielkich i nierealnych inwestycji — kategorycznie stwierdza Edward Nowak.
Zaznacza, że prywatyzacyjna propozycja Ispatu jest tak zbieżna z planami rządu, że planowana konsolidacja i restrukturyzacja będzie z inwestorem konsultowana.
— Inwestor wyszedł nawet poza zakres naszych oczekiwań. My oferowaliśmy jedynie majątek związany z podstawową dzialalnością, a Ispat widzi w strukturze np. koksownie — dodaje minister Nowak.
Zarządy hut mają nadzieję, że część inwestycji zrealizują poniżej zakładanych kosztów. Już wcześniej Krystian Kozakowski, wiceprezes HK zapewniał, że możliwa jest budowa ZOWB za mniej niż 0,5 mld zł.
...a budżet przeszkodzi
Edward Nowak martwi się o los obligacji, które ma wyemitować ARP na restrukturyzację zobowiązań sektora.
— Wobec możliwości pojawienia się atrakcyjnych obligacji rządowych jest niebezpieczeństwo, że papiery wartościowe ARP będzie trudno sprzedać. Poza tym 600 mln zł może nie wystarczyć. Kiedy powstał pomysł restrukturyzacji zobowiązań hut poprzez obligacje, ich zadłużenie przekraczało 1,2 mld zł — kiedy projekt będzie realizowany, będzie to blisko 1,6 mld zł — ocenia Edward Nowak.
Wiceminister uważa, że konieczna będzie emisja o wyższej wartości.
— Obligacje chcemy zaoferować wierzycielom. Korzystniejsze jest posiadanie papieru wartościowego niż zaległej należności, na którą trzeba tworzyć rezerwy — dodaje Edward Nowak.