Miasta śmiało wchodzą na Catalyst

opublikowano: 26-09-2019, 22:00

Po reformie nadzoru nad rynkiem kapitałowym emisje obligacji komunalnych nie załamały się. Druga połowa roku to jednak wciąż niewiadoma.

Radomsko i Sanok wyemitowały w tym tygodniu na Catalyst obligacje warte łącznie kilkadziesiąt milionów złotych, dołączając do Zduńskiej Woli, która na początku września weszła na ten rynek z emisją wartą 12 mln zł. Od początku roku na Catalyst zadebiutowało łącznie pięć samorządów.

— Rok 2019 jest trzecim, w którym miasto Sanok emituje obligacje w związku z dużymi wydatkami inwestycyjnymi. Obligacje komunalne stanowią alternatywę dla tradycyjnego finansowania kredytowego — mówi Bogdan Florek, skarbnik Sanoka.

18 mln zł, które w ten sposób pozyskało miasto, zostanie przeznaczone na sfinansowanie deficytu budżetowego w 2019r.

— Spodziewamy się deficytu w związku realizacją zadań inwestycyjnych za 12,3 mln zł. Pieniądze przeznaczymy też na spłatę rat kapitałowych kredytów i pożyczek zaciągniętych w latach ubiegłych oraz wykupu pierwszych serii obligacji komunalnych wyemitowanych w latach 2017 i 2018 (5,7 mln zł) — mówi Bogdan Florek.

Radomsko, które na Catalyst sprzedało papiery o wartości 30 mln zł, przeznaczy je na sfinansowanie inwestycji — budowę kompleksu obiektów sportowo-rekreacyjnych,wymianę taboru autobusów miejskich na pojazdy niskoemisyjne, rewitalizację centrum Radomska i remonty. Debiuty na Catalyst wydają się przeczyć prognozom załamania rynku obligacji komunalnych po wejściu w życie w czerwcu zmian w ustawach regulujących system nadzoru nad rynkiem kapitałowym (m.in. nowelizacji ustawy o obligacjach z listopada 2018 r.).

W ich wyniku obsługa emisji obligacji znacząco podrożała, m.in. w związku z wymogiem rejestracji takich papierów w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych (KDPW), co wiąże się z opłatami. Związek Miast Polskich (ZMP) alarmował, że obowiązek ten obciąży budżety samorządowe w całym kraju kwotą co najmniej 13,5 mln zł oraz zniechęci gminy i miasta do emitowania papierów wartościowych.

— Co roku na Catalyst debiutuje kilka samorządów, więc nie można zatem powiedzieć, że emisje publiczne są papierkiem lakmusowym całego rynku obligacji komunalnych. Wiąże się to z tym, że obligacje na rynku pierwotnym, wprowadzane na giełdę, wbrew pozorom i tak praktycznie nie są dostępne dla inwestorów innych niż banki. Poza tym rynek obligacji komunalnych to przede wszystkim emisje niepubliczne, skierowane do grona wybranych inwestorów — mówi Krzysztof Grybionko, wiceprezes INC Ratings.

Jego zdaniem, wzrost kosztów obsługi obligacji prędzej czy później odbije się na rynku.

a2bc4ae2-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Samorządu
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE
Puls Samorządu
autor: Aleksandra Rogala
Wysyłany raz w tygodniu
Aleksandra Rogala
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Konieczność wnoszenia opłat do KDPW prawdopodobnie wyhamuje nieco tempo wzrostu tego rynku, ale będziemy mogli to stwierdzić dopiero na koniec roku. Moim zdaniem, choć z założenia prawidłowe, wprowadzone zmiany — m.in. ograniczenie rynku agentów emisji jedynie do tych, którzy współpracują z odpowiednio licencjonowanymi domami maklerskimi — sprawią, że gminy i miasta częściej zamiast na emisję będą po prostu decydować się na kredyt w banku — dodaje Krzysztof Grybionko.

Zarówno emisja Sanoka, jak Radomska przeprowadzone były przez PKO BP, który jest największym agentem emisji na rynku obligacji komunalnych w Polsce (od 1997 r. obsłużył emisje samorządowe wartości 18 mld zł).

— Warto podkreślić, że obie te emisje zostały wprowadzone do obrotu we wrześniu, ale przeprowadzone były w czerwcu, więc nowelizacja ich nie dotyczy — podkreśla Marcin Święcicki, analityk PKO Bank Polski.

Jego zdaniem w tym roku nie powinniśmy się spodziewać załamania rynku obligacji.

— Lęk przed nowymi regulacjami objawił się między innymi tym, że wiele samorządów przyspieszyło emisje, żeby zdążyć w pierwszym półroczu. W tym czasie wyemitowano obligacje warte 2 mld zł. W tym półroczu plany emisji obligacji wciąż ma jednak wiele samorządów, co wynika z lokalnych uchwał — mówi Marcin Święcicki.

Dodaje, że konsekwencje wzmocnienia nadzoru nad rynkiem zobaczymy prawdopodobnie dopiero w 2020 r.

— W całym 2018 r. mieliśmy górkę — samorządy wyemitowały obligacje warte 4,8 mld zł. Wynikało to z faktu że mieliśmy rok wyborczy, w którym na ogół jest więcej inwestycji. W tym roku możemy się spodziewać, że ich kwota przekroczy 3 mld zł — szacuje Marcin Święcicki.

Z danych ZMP wynika, że w tym roku emisję obligacji zaplanowało co najmniej 327 gmin, powiatów i województw. Ich łączna wartość to 3,2 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy