Miasto na srebrnym fundamencie

Franciszek Rozmus
15-03-2016, 15:32

Według znanej legendy pan Twardowski rozkazał Mefistofelesowi, aby postawił Maczugę Herkulesa w Pieskowej Skale a wielkie pokłady srebra zgromadził pod Olkuszem. Historia krnąbrnego szlachcica połączyła w ten sposób w ludowej opowieści srebrne miasto ze srebrnym globem.

Legenda o panu Twardowskim tłumaczyła dawnym mieszańcom naszego państwa rzeczy dla nich niewytłumaczalne, jak bajeczne kształty skał oraz wielkie zasoby kruszcu, które uczyniły z Olkusza symbol miasta pobłogosławionego mitycznym wręcz bogactwem.

Rycina z dzieła De Re Metallica Georgiusa Agricoli, stanowiącej kompendium szesnastowiecznej wiedzy o górnictwie i metalurgii
Wyświetl galerię [1/3]

Rycina z dzieła De Re Metallica Georgiusa Agricoli, stanowiącej kompendium szesnastowiecznej wiedzy o górnictwie i metalurgii

Początki tego skarbu sięgają odległych epok. W wyniku aktywności wulkanicznej gorące roztwory metali  tj. cynku, ołowiu, srebra i żelaza wędrowały ku powierzchni ziemi poszukując najbardziej dogodnych miejsc do osadzenia się. Najlepiej im było w wapieniach triasowych, bogato występujące pod powierzchnią ziemi na obszarze bliskim dzisiejszemu położeniu Olkusza.

Elkusz (Elkosz), Ilkus znajdujący się w samym środku Jury Krakowsko-Częstochowskiej, wziął według jednej z legend nazwę z języka fenickiego, "El" znaczy w nim pan, Bóg, "Kusz" natomiast to - kuć, krajać. Elkusz mogłoby więc znaczyć - pan, który kuje lub miejsce kucia. Fenicjanie, zgodnie z przekazywaną opowieścią, w te odległe strony mogli przywędrować w poszukiwaniu skarbów, którymi okazały się pokłady rud ołowiu zawierające sporo srebra. Najstarsze znaleziska przedmiotów ołowianych znajdowanych na Jurze pochodzą z VIII w. p.n.e.

Pierwsze historyczne wzmianki o miejscowości pochodzą z XII w. Prawa miejskie Olkusz uzyskał najprawdopodobniej w połowie XIII w. nadane przez Bolesława Wstydliwego. Górnictwo było już rozwinięte a dochody z niego przedstawiały niemałą wartość skoro w 1299 r. Władysław Łokietek w toku rokowań z Wacławem królem Czech, negocjował zapisy opiewające na 4000 grzywien srebra (ok. 800 kg kruszcu). Olkusz stał się ważną domeną królewskich dóbr, dającą stały dochód. Oprócz tego posiadał znaczenie strategiczne z racji umiejętności miejscowych górników przydatnych przy obleganiu umocnionych twierdz i drążeniu podkopów.

Z  1374 r. pochodzi pierwsza ordynacja górnicza. Wszystkie bogactwa ziemi uznawane były w niej za własność królewską. Poszczególni drobni przedsiębiorcy zwani gwarkami, otrzymywali od króla prawo kopania rudy  na własną rękę w obrębie mili wokół Olkusza. Mieli oni obowiązek oddawać swemu władcy jedenastą część ukopanego srebra i ołowiu, czyli olborę, której poborem zajmował się królewski zarządca - żupnik. Gwarkowie byli przedsiębiorcami, którzy organizowali kopalnie, sami lub z pomocą najemnych robotników wykonywali pracę, a dla obrony wspólnych interesów łączyli się w związki zwane gwarectwami, w odróżnieniu od kopaczy i górników wydobywających urobek. Na olkuskie prawo górnicze, z jego późniejszymi zmianami, powoływał się w 1471 r. sam król Francji Ludwik XI, ustanawiając prawa dla własnych ośrodków górniczych. 

Największy okres rozkwitu miasta przypadał na wiek XIV. Dzięki spisowi wykonanemu przed 1317 r. wiemy, że istniały wtedy 93 kamienice i domy mieszczan, do tego trzeba doliczyć domy króla, kościoła i szlachty, oraz kościół parafialny (dla porównania stołeczny Kraków, posiadał 150 kamienic). Do końca wieku powstał jeszcze klasztor z drugim kościołem i ratusz na środku rynku. Za czasów Kazimierza Wielkiego  miasto otoczono murem obronnym z 15 basztami, które zastąpiły wcześniejsze wały ziemne.  Świadczy to dobitnie o zamożności miasta, żyjącego i bogacącego się z górnictwa rud. W 1356 r. Olkusz obok Krakowa, Wieliczki, Bochni, Kazimierza i Nowego Sącza, wszedł do Sądu Sześciu Miast, najwyższej instancji sądowniczej w sprawach miejskich dla Małopolski. Główny ówczesny produkt olkuskich złóż, ołów był najbardziej uniwersalnym metalem. Bez niego nie mogło obejść się  budownictwo, szklarstwo, garncarstwo i metalurgia metali szlachetnych. W latach 1372-78 olkuskim ołowiem pokryto dach katedry w Pradze. Wraz z rozwojem broni palnej ołów stał się również surowcem strategicznym, odlewano z niego bowiem kule strzelnicze. 

Wyróżniamy dwa główne okresy w dziejach tutejszego górnictwa. Pierwszy kiedy, wybierano pokłady „suche” do początku XV w. oraz drugi kiedy sięgnięto do pokładów w poziomie wodnym. W pierwszym okresie szyby były małe, kwadratowe lub prostokątne o boku 1-1,5m, zabezpieczone doraźnie drewnianą obudową tylko tam, gdzie to było niezbędne. Wokół szybu centralnego głębiono w odległości 12 łatrów (łatr miał ok. 2 m), dwa lub trzy dalsze szyby. Tworzyły one kopalnię, zwaną górą (stąd nazwa górnik, oznaczająca do dziś pracującego w kopalni, w odróżnieniu od gwarka, właściciela kopalni ). Szyb z terenem 24 m wokół niego stanowił podstawową jednostkę pola górniczego. Od szybu drążono w różnych poziomach chodniki poszukiwawcze, niskie nawet   do pół metra, kręte, których splatana sieć budziła obawy przed zabłądzeniem u odkrywających je przypadkowo w XIX w. górników. Rozmiar chodnika zależał od charakteru złoża, gdyż ruda występowała w postaci żyły lub gniazd. Skrajnym przeciwieństwem  wyrobisk w górnictwie kruszcowym były ogromne komory występujące w górnictwie solnym, znane z kopalni w Bochni i Wieliczce.

Podstawowym narzędziem górnika była motyka o sercowatym kształcie zwana w Olkuszu gracą, która znalazła się nawet w herbie miasta. Ruda po wydobyciu była płukana, przebierana, segregowana i mierzona. Wytop ołowiu odbywał się w stosach prażalniczych, usytuowanych na wzniesieniach terenowych, stosowano w nich bowiem naturalny dmuch wiatru. Rudy uboższe wytapiane były w piecach szybowych z mechanicznymi miechami. Ołów wytwarzano w postaci okrągłych placków, w kształcie zbiornika, w którym zastygł po wypłynięciu z pieca.

Jedyny taki na świecie kompletny blok o wadze 693 kg zawierający 99,96 % czystego ołowiu z Olkusza znaleźli archeolodzy obok Wielkiej Wagi (Ołownej) na rynku krakowskim w wykopie od strony ul. Brackiej. Znajdują się na nim gmerki, czyli znaki fabryczne, pół orzeł i pół lew, a więc pieczęcie jakimi pieczętowali się Władysław Łokietek i Leszek Czarny, oraz litera „E” (Elkosz). Jedenaście nacięć oznacza ówczesną wagę 11 cetnarów. Niezwykły eksponat podziwiać można na trasie Muzeum Podziemia Rynku w Krakowie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Franciszek Rozmus

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Historii / Miasto na srebrnym fundamencie