Microsoft w ramach inwestycji wartej 1 mld USD uruchomił pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej region przetwarzania danych w chmurze

Grzegorz SuteniecGrzegorz Suteniec
opublikowano: 2023-04-26 10:15
zaktualizowano: 2023-04-26 10:26

Po trzech latach od zapowiedzi firma uruchomiła pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej region przetwarzania danych w chmurze, w skład którego wchodzą trzy centra danych w Warszawie i okolicach. O inwestycji, planach, reorganizacji i ostatnich zwolnieniach w wywiadzie dla PB opowiada Dominika Bettman, szefowa Microsoft Polska.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Ile osób znajdzie zatrudnienie w centrach danych Microsoftu
  • Czy wszystkie z nich były wybudowane od zera
  • Kto zajmował się realizacją inwestycji
  • Jakie usługi chmurowe zaoferuje Microsoft w ramach regionu
  • Czy polscy klienci często pytają o zabezpieczenie danych w chmurze
  • Jakie zmiany nastąpiły ostatnio w lokalnych strukturach Microsoftu
  • Z czego wynikają niedawne zwolnienia w Polsce
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

PB: Trzy lata temu Microsoft ogłosił budowę regionalnej chmury w Polsce, która właśnie została zakończona. Co się na nią składa?

Dominika Bettman, prezes Microsoft Polska: To trzy niezależne centra danych zlokalizowane w Warszawie. Działają na takiej zasadzie, że jeśli z jednym coś by się działo, to pozostałe dwa w pełni przejmują jego funkcjonalność, tak żeby zapobiec przerwie w dostępie do danych.

Czy wszystkie trzy centra były inwestycjami typu green field?

Tak. Wszystkie trzy zostały zbudowane od podstaw z myślą o regionie. Po osiągnięciu pełnej zdolności operacyjnej zatrudnienie w nich znajdzie 60 osób. Ze względów bezpieczeństwa nie ujawniamy szczegółowych danych na temat dokładnej lokalizacji centrów danych i nie planujemy pokazywać ich klientom.

Czy deklarowana w maju 2020 r. kwota 1 mld USD została rzeczywiście zainwestowana?

Tak. Na tę kwotę składa się inwestycja w centra danych z wyposażeniem oraz przeszkolenie ponad 430 tys. specjalistów IT, przedstawicieli biznesu, partnerów i studentów.

To imponująca liczba. Czy większość to uczniowie, którzy szkolili się w czasie pandemii z Teamsów?

Zdecydowanie nie. Około 60 tys. osób rzeczywiście podniosło swoje kompetencje w obszarze podstawowych umiejętności cyfrowych w szkoleniach, które przeprowadziliśmy wspólnie z Fundacją Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego. Jednak zdecydowana większość z tych 430 tys. to specjaliści z obszaru IT, osoby zajmujące się cyfrową transformacją w biznesie. Największym zainteresowaniem cieszyły się certyfikacje z obszarów danych i sztucznej inteligencji oraz cyberbezpieczeństwa.

Czy w realizacji inwestycji uczestniczyły polskie firmy?

Realizacją zajmowała się spółka celowa powołana przez Microsoft. Wybierani zostali wykonawcy, z którymi spółka pracowała już w innych krajach. Proces wyboru i zamówień był realizowany przez globalne zespoły eksperckie, a nie lokalny oddział firmy.

Jakie usługi są oferowane?

Obecnie mamy cztery usługi: Microsoft Azure, Microsoft 365, Dynamics 365 i pakiet usług Power Platform. Oferowane rozwiązania są zgodne z wymaganiami regulacyjnymi dla takich sektorów jak finanse, energetyka, czy ubezpieczenia, które mają wysokie wymogi. Kolejne usługi będą uruchamiane w zależności od tego, jakie będzie zapotrzebowanie naszych klientów. Zainteresowanie usługami chmurowymi w Polsce ciągle rośnie, choć patrząc przez pryzmat danych wygląda, że jesteśmy dopiero na początku tej drogi. Wg badań McKinseya w 2030 r. chmura ma wygenerować 4 proc. polskiego PKB, czyli około 27 mld EUR. Obecnie jesteśmy daleko od tego celu.

Czy dane pierwszych klientów są już umieszczone w nowych centrach?

To się dzieje w tej chwili. Mamy klientów w blokach startowych, którzy szykują się do korzystania z usług chmurowych.

Jaka jest w ogóle świadomość polskich klientów, czy musicie dużo czasu poświęcać na rozmowy o kwestiach związanych z bezpieczeństwem rozwiązań chmurowych?

Przyznam, że nasi klienci nie pytają, czy chmura jest bezpieczna, jakie dane mogą być udostępniane komu. Rozmowy dotyczą głównie tego, jak szybko mogą wdrażać swoje innowacje. Toczą się wokół strategii cyfryzacji i możliwości, jakie może dać technologia chmurowa. Panuje słuszne przekonanie o bezpieczeństwie i poufności danych.

Przyciąganie do chmury
Przyciąganie do chmury
Microsoft, którego polskim oddziałem kieruje Dominika Bettman, informuje, że wśród jego klientów korzystających z rozwiązań chmurowych są m.in. mBank, Ministerstwo Finansów, Polpharma, grupa Tauron, czy Żabka. Liczy, że uruchomienie regionu w Polsce przyciągnie kolejnych.
materiały prasowe

Jakie cele ma szefostwo Microsoft Polska po uruchomieniu regionalnej chmury?

Teraz chcemy rozpędzić region, czyli głównie nastawiamy się na pracę z klientami. Nasza ambicją jest sprawienie, aby transformacja cyfrowa nie była traktowana jako oddzielne wyzwanie czy dodatkowy proces, tylko stała się stałym elementem funkcjonowania firm, weszła w ich DNA. Chcemy, żeby stała się nierozerwalnym elementem strategii, aby firmy nie tworzyły oddzielnej polityki cyfrowej, tylko każda decyzja biznesowa była wspierana narzędziami transformacji cyfrowej.

Ostatnio nastąpiły zmiany w lokalnych strukturach Microsoftu. Na czym one polegały?

Faktycznie region Central and Eastern Europe został włączony do struktur CEMA, czyli Central Europe Middle East and Africa. Reorganizacja z punktu widzenia Polski skutkuje tym, że jesteśmy w jednym regionie z Ukrainą, a coraz więcej mówi się o tym jak polskie przedsiębiorstwa mogą wziąć udział w odbudowie tego kraju – teraz mamy bezpośredni kontakt z naszymi kolegami i koleżankami w Ukrainie i możemy bezpośrednio czerpać wiedzę dotyczącą sytuacji tam. Druga kwestia jest taka, że w CEMA są np. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Izrael, gdzie działa wiele polskich firm, które są naszymi klientami lub partnerami w Polsce. Dzięki takiej reorganizacji teraz będziemy mogli je wspierać.

Czy ta reorganizacja miała wpływ na poziom zatrudnienia? Na rynku krążą informacje o dużym poziomie redukcji w polskim zespole?

Zwolnienia, które się odbywają w polskim oddziale, były spowodowane dostosowaniem do sytuacji rynkowej i to jest w ogromnej większości definiowane przez korporację – odbywa się w ramach ogłoszonych przez centralę zwolnień 10 tys. osób. Zwolnienia dotyczą również części osób w Polsce. Obecnie mamy na pokładzie ok. 500 osób. Wszystkie osoby, które odchodzą z firmy w ramach ogłoszonych globalnie zwolnień, mają określone wsparcie, w tym odpowiednio długie okresy wypowiedzeń czy szereg dodatkowych świadczeń.