Miedź zapłaciła za Orlen

Paweł Janas
opublikowano: 01-06-2007, 00:00

KGHM wydojony, Orlen ocalony. Paliwowa spółka może cały zysk skierować na zmniejszenie zadłużenia.

Skarb państwa pozostawił paliwowej spółce cały wypracowany zysk

KGHM wydojony, Orlen ocalony. Paliwowa spółka może cały zysk skierować na zmniejszenie zadłużenia.

Przedwczoraj minister skarbu wypompował cały zysk z KGHM. Wczoraj pokazał, że nie w każdym przypadku jest aż tak pazerny. Walne Orlenu, na którym karty rozdaje skarb państwa, zdecydowało, że niemal cały ubiegłoroczny zysk pozostanie w spółce. 2195 mln zł trafi na kapitał zapasowy. Pozostałe 4 mln zł trafią na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych. Co to oznacza dla spółki? Analitycy nie mają wątpliwości, że koncern na gwałt potrzebuje pieniędzy.

Zero niespodzianek

— Decyzja była oczekiwana i nie ma tu żadnych niespodzianek. To potwierdzenie, że priorytetem zarządu i głównego właściciela, czyli skarbu państwa, jest ograniczenie zadłużenia spółki — twierdzi Flawiusz Pawluk, analityk DM BZ WBK.

Zobowiązania Orlenu wzrosły po przejęciu w grudniu 2006 r. litewskich Możejek. Władze PKN argumentowały, że ewentualna wypłata dywidendy spowodowałaby wzrost zadłużenia spółki powyżej optymalnego poziomu. Pieniądze przydadzą się na pewno. Szczególnie że sytuacji ekonomicznej Możejek nie poprawi wczorajsza zapowiedź Wiktora Christienki, ministra energetyki Rosji. Określił on jako niecelowe kontynuowanie dostaw ropy na Litwę rurociągiem Przyjaźń. Rafinerii pozostały więc zakupy droższej ropy sprowadzanej morzem.

— Skarb państwa odebrał już dużą dywidendę z Polskiej Miedzi, mógł więc sobie odpuścić Orlen — komentuje Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP.

Jak dodaje, zapewne państwo doprowadzi także do wypłaty w postaci dywidendy całego zysku PGNiG.

Desant z Ciechu

Wczorajsza decyzja walnego może też świadczyć, że prezes Piotr Kownacki cieszy się niezmiennym poparciem pałacu prezydenckiego. Zresztą ludzie związani z otoczeniem Lecha Kaczyńskiego trafili do nadzoru spółki. Wczorajsze walne Orlenu wybrało nową, ośmioosobową radę (patrz ramka). Ciekawe, że w jej składzie znalazły się aż dwie osoby z państwowego Ciechu. Nowym przewodniczącym rady została Małgorzata Ślepowrońska, dyrektor w Ciechu, obecnie także członek rady nadzorczej PLL LOT. Do orlenowskiej rady trafiła również Agata Mikołajczyk, doradca prezesa Ciechu, czyli Mirosława Kochalskiego, związanego z Lechem Kaczyńskim.

— Nie można też wykluczyć, że wprowadzenie ludzi Ciechu do orlenowskiej rady w przyszłości zaowocuje zacieśnieniem współpracy między tymi spółkami — zaznacza enigmatycznie Ludomir Zalewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu