Miedziowy prezes znów poszukiwany

Jeden z największych producentów miedzi na świecie od ponad dwóch miesięcy nie ma prezesa. Rada robi drugie podejście do konkursu

Od 10 marca, kiedy Radosław Domagalski-Łabędzki stracił stanowisko, KGHM, czyli jeden z największych producentów miedzi na świecie, nie ma prezesa. Pierwszą próbę wybrania następcy podjęto jeszcze w marcu, ale konkurs zakończył się unieważnieniem. W piątek rada nadzorcza podeszła do próby drugiej i rozpisała nowy konkurs.

TRZECH DO MIEDZI:
Zobacz więcej

TRZECH DO MIEDZI:

Formalnym nadzorcą KGHM jest Krzysztof Tchórzewski, minister energii. Wpływów domaga się też jednak Adam Lipiński, wiceprezes PiS związany z Wrocławiem. Kto wygra? Okaże się pod koniec czerwca. Fot. Krystian Maj - Forum

Mogą wybrać, ale nie muszą

Tym razem konkurs dotyczy całego zarządu, czyli nie tylko stanowiska prezesa, ale też czterech wiceprezesów: ds. finansowych, rozwoju, produkcji oraz aktywów zagranicznych. Konkurs jest koniecznością, ponieważ obecnemu zarządowi, trzyosobowemu, kończy się kadencja — upłynie z dniem zwyczajnego walnego zgromadzenia, zatwierdzającego sprawozdania finansowe za 2017 r. Walne zwołano na 26 czerwca.

Kandydaci mogą się zgłaszać do 9 czerwca, do godz. 12, a rozmowy kwalifikacyjne na stanowisko prezesa są zaplanowane na 21 czerwca. Kandydaci na pozostałe stanowiska będą przesłuchiwani 21-22 czerwca.

Teoretycznie konkurs powinien zostać rozstrzygnięty do dnia walnego zgromadzenia. Można sobie jednak wyobrazić scenariusz, w którym walne zgromadzenie ogłasza przerwę (ostatnie walne przerywano dwukrotnie). Wtedy czasu na wybór będzie nawet o miesiąc więcej, bo o tyle można opóźniać zakończenie zgromadzenia. Jeśli i to nie wystarczy, rada znów będzie mogła np. konkurs unieważnić. Nasi rozmówcy w KGHM zwracają uwagę, że w takiej sytuacji obecnym członkom zarządu mandat wprawdzie wygaśnie, ale rada zawsze może oddelegować do pracy kogoś z własnego grona.

Walka o wpływy trwa

Nie są to scenariusze nieprawdopodobne. Przypomnijmy, że Radosław Domagalski-Łabędzki stracił stanowisko w efekcie politycznych tarć. Te same tarcia uniemożliwiły wybranie jego następcy już w pierwszym podejściu. Uniemożliwiły też przeprowadzenie zmian w radzie nadzorczej, do czego w kwietniu dążył Krzysztof Tchórzewski, minister energii nadzorujący KGHM.

Z naszych informacji wynika, że walka o polityczne wpływy w KGHM nadal trwa. Mimo że formalnie miedziowa grupa jest nadzorowana przez Krzysztofa Tchórzewskiego, wpływy chce też mieć Adam Lipiński, wiceprezes PiS związany z Wrocławiem. O tym, jak ostatecznie podzielą wpływy, świadczyć będzie np. skład nowej rady nadzorczej KGHM, wybranej przez najbliższe walne.

W poprzednim konkursie wśród faworytów wymieniano m.in. Marcina Chludzińskiego, obecnego prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu. Nie zdecydował się wówczas na złożenie papierów. W piątek nasi rozmówcy wskazywali, że nadal ma szansę na stanowisko szefa KGHM.

Karuzela nie zwalnia

W okresie bezkrólewia obowiązki prezesa KGHM pełni Rafał Pawełczak, wiceprezes ds. rozwoju. Uważany jest za menedżera zbliżonego do Adama Lipińskiego i w pierwszym konkursie należał nawet do grona faworytów w wyścigu o fotel prezesa. Może dlatego, mimo że nie jest prezesem, z energią przystąpił do zwalniania tych menedżerów w spółkach zależnych, których zatrudnił Radosław Domagalski-Łabędzki. Stanowiska stracili już m.in. prezesi Metraco czy Pebeka. Niektóre zmiany personalne były jednak zagadkowe. Wystarczy wspomnieć Mariusza Bobera, w przeszłości m.in. prezesa Azotów, który został prezesem zależnego Zanamu, by po 11 dniach z tej funkcji zrezygnować.

Karuzela kadrowa nadal się kręci. Z naszych informacji wynika, że ostatnio postanowiono już o wymianie prezesa KGHM TFI. Jacka Drobnego zastąpić ma Zbigniew Hajłasz, zasiadający dziś w radzie nadzorczej PKO BP.

KGHM tego nie potwierdza, ale przyznaje, że trwa konkurs na nowy zarząd KGHM TFI.

„W dniu 26 kwietnia ogłoszono postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko prezesa i wiceprezesa KGHM TFI. Zarząd musi zostać powołany najpóźniej z dniem odbycia zwyczajnego walnego zgromadzenia spółki, tj. do 30 czerwca 2018 r.” — napisało biuro prasowe KGHM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Miedziowy prezes znów poszukiwany