Nastroje inwestorów psują obawy nasilenia pandemii, które mogą wymusić przywrócenie restrykcji i spowolnić tempo wzrostu gospodarczego. Wywołały je doniesienia z Chin, gdzie władze w związku z rosnącą liczbą zakażeń wariantem delta koronawirusa wprowadziły zakazy dotyczące korzystania z transportu publicznego, a do tego tempo wzrostu eksportu zaczęło spadać w lipcu. Największą ofiarą obaw są w poniedziałek spółki z segmentu energii, ciągnięte w dół przez duży spadek cen ropy. Popytem cieszą się „bezpieczne przystanie” akcji spółek ochrony zdrowia i dóbr codziennego użytku. Rentowności obligacji skarbowych zmieniają się niewiele, podobnie jak indeks dolara.
Około 90 minut po rozpoczęciu sesji Dow Jones spadał o 0,3 proc., a S&P500 tracił 0,2 proc. Nasdaq utrzymywał się o 0,1 proc. powyżej zamknięcia z piątku.