Godzinę przed sesją opublikowano słabsze od prognoz zamówienia na dobra
trwałego użytku w kwietniu. Trudno jest jednak twierdzić, czy właśnie ww.
informacjom należy przypisywać spadkowy początek środowej sesji. Nie od dziś
handel na Wall Street toczy się jak na huśtawce, a rynki finansowe dostają
każdego dnia do przetrawienia kolejne doniesienia z Grecji, która wczoraj
zagroziła niewypłacalnością w razie nieotrzymania kolejnej transzy pomocy z
UE.
Dziś inwestorzy poznają jeszcze marcowy indeks cen nieruchomości oraz wielkość zapasów ropy i paliw.
Przede wszystkim jednak sporo wiadomości napływa ze spółek. Trwa sezon wyników kwartalnych i dziś handlujący otrzymali porcję kolejnych wyników. Costco Wholesale zaraportowało, że zwiększyło przychody i zysk odpowiednio do: 20,19 mld USD oraz 73 centów na akcję. Przychody przekroczyły oczekiwania rynku (średnio spodziewano się 20,14 mld USD), ale zysk zawiódł oczekiwania analityków (średnia prognoz 77 centów na papier). Akcje potaniały tuż po dzwonku o 2 proc. Z kolei producent półprzewodników Applied Materiale po wtorkowej sesji poinformował o podwojeniu zysku w drugim kwartale podatkowym.
Rynek czekał dziś na wiadomości z Hormel Foods Corp. Doczekał się – spółka potaniała po publikacji wyników, jeszcze w handlu przedsesyjnym, o ok. 3 proc. Wprawdzie zysk netto wzrósł o 41 proc. przy mocnym wzroście przychodów ze sprzedaży, ale jednocześnie wynik z działalności operacyjnej był gorszy od oczekiwań, a jego spadek mocniejszy niż spodziewała się spółka.
Tanieje też po publikacji wyników Polo Ralph Lauren. Właściciel znanej na całym świecie marki odnotował 36-proc. spadek zysku w IV kwartale, do czego przyczyniły się wzrosty cen bawełny oraz inne koszty. Akcje są przeceniane o blisko 7 proc.
Drożeją akcje Yahoo. Tuż po dzwonku kurs wzrósł o 1,9 proc. Dziennik „Financial Times” poinformował, że amerykański portal internetowy połączy siły z Nokią w celu wzmocnienia oferty telefonii komórkowej. Spółki zamierzają zarobić zwłaszcza na rynkach wschodzących. Razem z Yahoo, silne wsparcie dla indeksu spółek technologicznych stanowią dziś Apple, Microsoft i Dell, drożejące w pierwszych chwilach handlu jak jeden mąż o ok. 0,5 proc.