Mieszkalnictwo czeka na decyzje

Agnieszka Zielińska
20-06-2006, 00:00

Deweloperzy ostrzegają. Jeżeli rząd nie dokona szybkich zmian w prawie i nie podejmie decyzji w sprawie podatku VAT, dojdzie do załamania rynku.

W budownictwie mieszkaniowym dzieje się źle. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a jednocześnie buduje się coraz mniej. Jeżeli ten stan się utrzyma, mieszkania staną się niedostępne dla przeciętnych obywateli. Rezultatem może być zapaść w całym sektorze budowlanym i niestety, w tej wizji wcale nie ma przesady.

Podstawa to plan

W ubiegłym tygodniu reprezentanci Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) przedstawili propozycje ratowania sytuacji. Ich zdaniem, należy szybko znowelizować ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym, uprościć prawo budowlane i doprowadzić do uregulowania podatku VAT. Wprowadzenie tych zmian nie wymaga żadnych nakładów z budżetu, a jedynie podjęcia szybkich decyzji przez rząd i parlament. Jednocześnie odwlekanie tych decyzji może być groźne dla wszystkich.

Co konkretnie proponuje PZFD?

— Najważniejsza jest w tej chwili nowelizacja ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Wprowadzono ją w 2003 r. w sytuacji, gdy większa część kraju nie miała aktualnych planów zagospodarowania. Niestety, od tamtego momentu niewiele się zmieniło. Nadal większość miast i gmin planów nie ma, a skutki ustawy są katastrofalne. Doprowadziła ona m.in. do paraliżu wielu inwestycji i wzrostu cen gruntów — mówi Jacek Bielecki, dyrektor PZFD.

Wzrost cen gruntów ma bezpośredni wpływ również na cenę mieszkań.

— W ciągu ostatniego roku koszt gruntu wliczany do całkowitej ceny metra kwadratowego mieszkania zwiększył się o prawie 60 proc. Jednocześnie średni koszt prac budowlanych wzrósł zaledwie o 10 proc., a wartość materiałów o niespełna 5 proc. Widać więc wyraźnie, że to właśnie gwałtowny wzrost cen gruntów powoduje nagły wzrost cen mieszkań (około 20 proc. rocznie) — podkreśla Marek Poddany, wiceprezes PZFD.

Deweloperzy proponują więc szybką nowelizację ustawy. Zgodnie z nią, decyzje o warunkach zabudowy wydawane byłyby na podstawie studiów uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego, które ma większość gmin i miast. Ta niezbędna zmiana wymagająca nowelizacji dotychczasowej ustawy umożliwi natychmiastowe zwielokrotnienie podaży gruntów pod inwestycje, co jest istotne zwłaszcza w wielkich miastach.

— Niestety na razie jakiekolwiek próby zmiany ustawy torpedowane są przez Departament Ładu Przestrzennego i Architektury w Ministerstwie Transportu i Budownictwa, które było m.in. twórcą krytykowanej ustawy — uważa Jacek Bielecki.

Przyspieszyć VAT

Drugim warunkiem zahamowania wzrostu cen mieszkań jest jak najszybsze uchwalenie nieskomplikowanej ustawy gwarantującej utrzymanie 7-procentowej stawki VAT na mieszkania i domy. Unia Europejska dała polskiemu rządowi wolną rękę w tej kwestii.

— Spełnienie tego warunku zależy w zasadzie od jednego podpisu ministra finansów uruchamiającego procedurę legislacyjną — uważa Jarosław Szanajca, prezes PZFD.

Ogłoszony publicznie w lutym 2006 r. przez ministra budownictwa projekt ustawy nie budzi kontrowersji, a mimo to nie może trafić do parlamentu.

— Zwracamy się do premiera o aktywność w tej sprawie. Tę ustawę można uchwalić w dwa tygodnie! Obawa przed wysoką stawką podatku VAT powoduje nienaturalnie zwiększony popyt i spekulacyjny zakup mieszkań. Jedynie szybkie przyjęcie ustawy może zmniejszyć tę presję — apeluje Jarosław Szanajca.

Warunek trzeci to obniżenie kosztów przygotowania i prowadzenia inwestycji przez przyjęcie nowego prawa budowlanego. Również i w tym wypadku propozycje rozwiązań są gotowe. Uproszczenie i skrócenie procedur, uwzględnienie rachunku ekonomicznego w przepisach budowlanych oraz uniemożliwienie stosowania dowolnych interpretacji przepisów to podstawowe założenia nowej ustawy.

— Warto zauważyć, że w ciągu ostatnich 2 lat, pomimo postępu technologicznego, okres realizacji inwestycji wydłużył się średnio o ponad pół roku! — podkreśla Jacek Bielecki.

Co na to rząd? Odpowiedzi na razie nie ma.

—Wszyscy przyjmują nasze propozycje z pełną akceptacją, ale zapowiedzianych działań brak. Szkoda, bo dostępność kredytów i wzrost dochodów społeczeństwa tworzą niepowtarzalną szansę na własne mieszkanie dla milionów polskich rodzin. Może ona jednak zostać zaprzepaszczona, jeżeli rząd i parlament nie podejmą bezzwłocznie skutecznych działań. Dlatego nie możemy już biernie czekać — ocenia Jarosław Szanajca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Mieszkalnictwo czeka na decyzje