Mieszkanie musi mieć pazur i historię

Zdarza się, że sprzątamy, przekładamy i odkurzamy, ale nie stylizujemy, bo od początku zależało nam, żeby pokazywać nieruchomości takimi, jakie one są, z własnym klimatem, tworzonym przez ich właścicieli - mówi Matylda Robakowska-King, założycielka agencji nieruchomości Boutique Properties.

ŁUKASZ OSTRUSZKA: Ile kosztowała najdroższa nieruchomość, którą pani sprzedała? 

Zobacz więcej

Matylda King

ARC

MATYLDA ROBAKOWSKA-KING*: Jako właścicielka agencji nieruchomości Boutique Properties zajmuję rynkiem wtórnym, unikatowymi miejscami w bardzo konkretnych dzielnicach Warszawy, a to spore ograniczenie. Najdroższe mieszkanie, które sprzedałam, kosztowało 15 mln zł.  

Specjalizujecie się więc w nieruchomościach z najwyższej półki?  

Naszym celem było pokazanie ludziom, że w Polsce mamy przepiękne nieruchomości, a dizajn polskich mieszkań często jest na światowym poziomie, z niesamowitym wyczuciem smaku. Nie zależało nam na drogich miejscach, ale na unikatowych z historią i często dizajnerskich lub takich, z których można zrobić absolutne unikaty.  

Poszukiwacze perełek? 

Od tego wszystko się zaczęło, a teraz właściciele tych perełek sami do nas przychodzą i zwykle okazuje się, że na unikatowych lokalach można też sporo zarobić.  

To ile macie ofert w portfolio? 

Rocznie pojawia się około 50, ale współpracujemy z innymi agencjami, u których wyszukujemy dobrych ofert. W porównaniu z dużymi agencjami to niewielka liczba, ale takie jest założenie naszego biznesu. Nie przyjmujemy każdego zlecenia.  

Na co konkretnie zwracacie uwagę? Co jest pierwszym progiem, który trzeba przejść? 

Wbrew pozorom nie jest to lokalizacja, która zwykle jest wytyczną na rynku. Mieszkanie czy dom musi mieć w sobie to „coś”.  

Jak to „coś” pani definiuje?  

Chodzi o rzeczy, które chwytają za serce i są unikatowe. Podam przykład: mieliśmy mieszkanie w bloku z początku lat 60… 

Totalna nuda… 

Teoretycznie nic szczególnego, ale mieszkanie mieściło się w dawnej pracowni malarskiej ze świetnym światłem i widokami z okien. Obawialiśmy się, czy znajdziemy klientów, ale mieszkanie tak nam się spodobało, że weszłyśmy w to i sprzedaliśmy je w jeden dzień. Pokochałam wtedy, wbrew stereotypom, budownictwo z PRL.  

Pomagacie stylizować mieszkania? 

Zdarza się, że sprzątamy, przekładamy i odkurzamy, ale nie stylizujemy, bo od początku zależało nam, żeby pokazywać nieruchomości takimi, jakie one są, z własnym klimatem, tworzonym przez ich właścicieli. Wiem, że klienci różnych agencji często czują się oszukani, gdy zdjęcia pokazują podpicowaną rzeczywistość. Dlatego nawet jeśli mieszkanie wymaga remontu, to staramy się to pokazać na fotografiach, co można zrobić ciekawie i fajnie, opowiedzieć jego historię.  

Co sprawia, że mieszkania z oferty pani firmy często osiągają tak wysokie ceny? 

Powodem jest przede wszystkim jakość wykończenia. Nie mamy apartamentów pokazowych, ale mieszkania, które są zamieszkane i mają ten swój „pazur”, czyli historię tworzoną przez dotychczasowych właścicieli, zazwyczaj ludzi nieszablonowych, oryginalnych. Kupując mieszkanie klient kupuje również „odrobinę” właściciela.  

To kim jest właściciel, że ma aż tak duże znaczenie? 

Nie do końca chodzi o, to kim jest, ale jaki ma gust. Choć z drugiej strony, jak sobie teraz tak myślę, to bardzo często kupujący jest podobny pod względem charakteru do sprzedającego.  

Powiedz mi, jakie mieszkanie kupujesz, a powiem ci, kim jesteś? 

Ktoś mówi: podoba mi się to mieszkanie, czuję się tutaj dobrze. I później okazuje się, że kupujący i sprzedający, choć się nie znają, to jednak dużo mają ze sobą wspólnego, np. pasje, styl bycia a czasem nawet zawód.  

Kim zatem są ludzie, którzy kupują u pani nieruchomości? 

Mamy cały przekrój profesji. Najczęściej są to prawnicy, artyści, aktorzy, piosenkarze, dziennikarze, ale także dużo osób z branży finansowej czy konsultingowej.  

Czego szukają? 

Najczęściej chcą kupić mieszkanie w starej, nie rewitalizowanej przez dewelopera kamienicy, czyli takiej, która ma oryginalną tkankę mieszkańców. Często  zależy im na wysokim piętrze, dużym tarasie i dwóch miejscach postojowych. Nauczyłam się już być asertywną i gdy słyszę takie wymagania, to otwarcie mówię, że to niemożliwe. Nie ma takich kamienic z garażem podziemnym i 50-metrowym tarasem. W ogóle mamy odwrót od nowego budownictwa czy własnych rezydencji. Ludzie chcą zmienić swój styl życia i poczuć, czym jest życie w starej kamienicy w sercu miasta. Przesiadają się na rowery i wbrew pozorom usiłują żyć wolniej.  

Która dzielnica jest teraz najmodniejsza? Strzelam, że Żoliborz? 

Żoliborz jest zdecydowanym numerem jeden w Warszawie. To najdroższa dzielnica, która jednocześnie ma wiele ograniczeń. Nie kupi się tam dużego mieszkania, w budynkach rzadko są windy.  

To na czym polega magia Żoliborza? 

Przeprowadziłam w tym roku pięć rodzin na Żoliborz z zupełnie innych miejsc w Warszawie i zmieniłam przy okazji ich życie. Na początku bali się tej dzielnicy, ale poradziłam, żeby weszli na rower i zwiedzili jej zakątki. Ludzie chcą żyć lokalnie, mieć swoje ulubione sklepy czy parki, a więc to „małe miejsce” musi mieć klimat. Żoliborz jest kompaktowy, spójny wizualnie i świetnie skomunikowany z resztą miasta. Nie ma tutaj brzydkich, wielkich ulic, rewitalizacja jest konsekwentna i zgodna z pierwotnymi założeniami urbanistycznymi. 

A czego potrzebuje na przykład warszawska Praga?  

Czasu, czasu i jeszcze raz czasu. Ostatnio jechałam do Konesera i po raz kolejny doszłam do wniosku, że Praga to naprawdę niezwykłe miejsce. Niewiele jest takich w stolicy, gdzie zachowało się tyle oryginalnych, spektakularnych zabudowań. Przeszkadza bałagan wizualny. Człowiek nie odpoczywa w gąszczu tablic reklamowych, wywieszonych szmat i wieloletnich zaniedbań.

Rozmawiał Łukasz Ostruszka

*Matylda Robakowska-King - właścicielka Boutique Properties i menedżerka z ponad 20-letnim doświadczeniem na rynku nieruchomości. Wcześniej związana z City Real Estate Agency, Ober Haus, Orco Poland, Ghelamco Poland i Yareal Polska. Specjalizuje się konsultingu dla firm deweloperskich, tworzeniu koncepcji projektów, strategii sprzedaży i marketingu inwestycji, a także w indywidualnym pośrednictwie w wynajmie i sprzedaży nieruchomości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu