Migracje zmieniają obraz demografii

opublikowano: 07-09-2017, 22:00

Ubiegłoroczny rachunek „zysków i strat” ludnościowych plasuje nasz kraj na szarym końcu unijnej stawki.

Mierzący dynamikę i strukturę zmian w populacji (population turnover rate) wskaźnik Eurostatu w 2016 r. wyniósł dla Polski 22,9 promila. Spośród krajów UE (z wyjątkiem Francji, którą ze względu na brak kompletu danych wyłączono z porównania) mniejszą wartość zanotowała jedynie Słowacja.

W interpretacji statystyk prezentowanych przez Eurostat warto jednak sięgnąć nieco głębiej i sprawdzić, która składowa decyduje o ostatecznej wartości wskaźnika. Wówczas okaże się, że kraje z czołówki zestawienia wysoką pozycję zawdzięczają przede wszystkim saldu migracji, które w górę ciągnie relatywnie duża imigracja, niska emigracja albo jedno i drugie łącznie.

Konstrukcja indeksu jest następująca. To suma ruchu naturalnego (urodzenia minus zgony) i salda migracji (imigracja minus emigracja) podzielona przez 1000. Różni się więc zasadniczo od zwykłej zmiany „netto”, rozumianej jako różnica w liczbie ludności w danym okresie. Wartość dodaną wskaźnika eksperci z Eurostatu opisują w uproszczeniu tak: gdy liczba ludności pozostaje relatywnie stabilna, struktura może pozostawiać wiele do życzenia. W ubiegłym roku liczba ludności Polski spadła o 4,2 tys. (w procentach to praktycznie zero).

O niskiej na tle UE wartości wskaźnika zadecydowała składowa dotycząca migracji. Ruch naturalny, a więc różnica w liczbie urodzeń i zgonów, wcale nie wypadła źle — 20,3 promila dla Polski wobec średniej arytmetycznej w UE na poziomie 20,4 promila i rozpiętości wyników ograniczonej do przedziału 25,8 i 17,2 promila. W przypadku salda migracji natomiast 2,6 promila dla Polski to druga po Słowacji najniższa wartość od końca. Największe wartości odnotowały w tym przypadku Luksemburg i Malta (67,4 i 73,2 promila).

Wskaźnik opisujący saldo migracji dla Niemiec wyniósł 32,4 promila, podczas gdy w części dotyczącej ruchu naturalnego nasi sąsiedzi odnotowali 20,5 promila. Tym samym wyraźna różnica między wartością ogólnego wskaźnika dla Niemiec i Polski to pochodna różnic w saldzie migracji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Migracje zmieniają obraz demografii