Mikrofirmy drżą o przyszłość

Najmniejsze przedsiębiorstwa czują spowolnienie i nie planują dużych inwestycji. Ale chciałyby urosnąć

Konkurencja im nie straszna, działają lokalnie, prognozują pogorszenie sytuacji — to nasze mikroprzedsiębiorstwa, które pokazuje raport TNS Polska na zlecenie Fundacji Kronenberga oraz Fundacji Centrum Organizacji Pożyczkowych.

Badane firmy (500) zatrudniające od zera (30 proc. badanych) do 9 osób (70 proc.) działają głównie w branży handlowej (29 proc.), budowlanej (13 proc.), naukowej i doradczej (11 proc.) albo produkcyjnej (10 proc.). Przy tym większość (88 proc.) działa tylko lokalnie i krajowo. To się nie zmieniło w ciągu ostatnich dwóch lat w przypadku 69 proc. badanych, natomiast 14 proc. firm nawet ograniczyło skalę działania. Trochę więcej (25 proc.) planuje w ciągu 5 kolejnych lat zwiększyć zasięg geograficzny działalności. To dobrze, bo firmy o większym zasięgu generują wyższe obroty. Kryterium jest także zatrudnienie — aż 47 proc. firm zatrudniających od sześciu do dziewięciu osób deklaruje obroty powyżej miliona zł. Ponad 40 proc. mikrusów ma obroty większe niż 100 tys. zł, a co dziesiąta firma poniżej 25 tys. zł.

Nasze maluchy dbają o posiadanie przewagi konkurencyjnej (71 proc. ma cechę, która odróżnia ich od konkurencji) oraz określonej grupy docelowej (66 proc.). Mniej troszczą się o działania operacyjne — zaledwie 17 proc. ma w planach większe inwestycje. Jednocześnie aktywne podejście do zarządzania firmą deklaruje 44 proc. przedsiębiorców — starają się oferować nowe usługi albo produkty czy też rozszerzać działalność na nowe rynki. Aż 32 proc. nie czuje takiej potrzeby, a 18 proc. nie robi tego, ponieważ w niedługim czasie prawdopodobnie i tak zakończy działalność.

Konkurencja duża i niegroźna

Bardziej optymistycznie mikrofirmy podchodzą do konkurencji. Większość (54 proc.) traktuje ją jako motywację i inspirację do dalszych działań, a dla 31 proc. stanowi potencjalne zagrożenie dla ich działalności. Jednocześnie spora część naszych mikrusów nie zamierza jej wyprzedzać — 41 proc. woli poczekać i zobaczyć, co wprowadzi, a 45 proc. firm przyznaje, że nowe produkty i usługi na rynek wprowadza w pierwszej kolejności. A konkurencja jest duża — dwie trzecie badanych na rynku, na którym prowadzi działalność, ma co najmniej 6 konkurentów, a aż 37 proc. musi się pogodzić z obecnością powyżej 20. Przewidywania co do konkurentów w przyszłości zależą od postrzegania własnej kondycji. Te mikrofirmy, które prognozują pogorszenie swojej sytuacji, są zdania, że konkurencja w ciągu dwóch lat zmaleje. Jednak pozytywnie oceniający swoją kondycję uważają, że raczej wzrośnie.

Pesymiści, ale działający

Pesymistów jest więcej. Zdaniem 51 proc. mikrofirm ich zyski w porównaniu z 2010 r. spadły. Spadły także obroty (44 proc.) i znacznie wzrosły ponoszone przez nich koszty (70 proc.). Widoczne były jednak także pozytywne trendy — nie było większych zmian w zatrudnieniu, ponadto 53 proc. firm wprowadziło nowe produkty albo usługi do ofert, a 42 proc. nabyło nowe grupy klientów.

Jeśli chodzi o plany na przyszłość, aż 40 proc. przedsiębiorców uważa, że sytuacja w najbliższym roku się pogorszy. Przyczyną mogą być zmiany w dotowaniu unijnym. Tylko 18 proc. firm przewiduje poprawę i najczęściej są to firmy młode, aktywne, z obrotami powyżej 1 mln zł, zatrudniające co najmniej 6 pracowników. Pesymistyczne nastroje nie zniechęcają jednak mikrusów do działania — w ciągu najbliższych 5 lat będą wprowadzać nowe produkty na rynek, zwiększać wielkość asortymentu, zatrudniać nowych pracowników i poszerzać zakres swojej działalności. Natomiast 16 proc. ma zamiar urosnąć i stać się małą albo średnią firmą.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Mikrofirmy drżą o przyszłość