Mikrofirmy w złej kondycji

opublikowano: 28-01-2020, 22:00

Właściciele najmniejszych firm z kwartału na kwartał coraz bardziej pesymistycznie patrzą na przyszłość swojego biznesu.

Wskaźnik skłonności do wzrostu działalności w firmach z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) nie napawa optymizmem, szczególnie w podmiotach zatrudniających do dziewięciu pracowników. Według cyklicznego badania takich nastrojów, prowadzonego przez Europejski Fundusz Leasingowy (EFL), wartość Barometru EFL po raz kolejny spadła właśnie w środowisku mikrofirm. Subindeks barometru dla tej grupy badanych wyniósł w I kwartale tego roku tylko 46,4 pkt (w skali od 0 do 100 pkt) i jest o 0,3 pkt niższy niż kwartał wcześniej, a o 2,5 pkt niższy niż przed rokiem.

Jest to ponadto już trzeci z rzędu pomiar, w którym wynik dla mikroprzedsiębiorstw osiąga wartość poniżej 50 pkt. Tak wielu niskich odczytów nie odnotowała do tej pory żadna z grup w podziale według wielkości zatrudnienia. Jest to rezultat przede wszystkim pesymistycznych prognoz co do sprzedaży. Tylko 18 proc. najmniejszych ankietowanych podmiotów liczy na większe zamówienia, podczas gdy kwartał wcześniej sprzedażowych optymistów było 22 proc. Mniej z nich spodziewa się też lepszej płynności finansowej — tak stwierdziło 14,5 proc. respondentów, podczas gdy wcześniej 17,5 proc. Większą potrzebę na finansowanie zewnętrzne wyraża obecnie 4,5 proc. mikrofirm (poprzednio 10 proc.). Jednocześnie 26 proc. mikroprzedsiębiorców spodziewa się, że więcej zainwestuje. W ostatnim kwartale ubiegłego roku tylko 8 proc. miało takie plany.

Nieco większy, chociaż niezbyt szczególny optymizm co do przyszłości widać w podmiotach zatrudniających od 10 do 49 osób. Subindeks Barometru EFL w tej grupie wyniósł 49,8 pkt i był wyższy o 0,3 pkt w porównaniu do minionego kwartału. Przybyło przy tym ankietowanych z planami inwestycyjnymi — z 19,6 proc. do poziomu 32 proc. Więcej jest także małych firm prognozujących wyższą sprzedaż — prawie 29 proc., podczas gdy w IV kwartale 2019 r. — 25 proc. Podobnie jak w przypadku mikroprzedsiębiorców bardzo mało podmiotów planuje uzyskać większe finansowanie zewnętrzne.

Tylko w firmach średnich, zatrudniających od 50 do 249 osób, poziom wskaźnika EFL utrzymuje się powyżej 50 pkt. W I kwartale br. wyniósł 56,1 pkt. Jest to także dużo lepszy wynik niż w I kwartale ubiegłego roku — o 7 pkt. Ci przedsiębiorcy rozpoczęli ten rok w lepszych nastrojach niż poprzedni.

— Pierwszy tegoroczny pomiar pokazał, że najmniejsze i największe firmy z sektora MŚP znajdują się na dwóch biegunach. Mikroprzedsiębiorcy z kwartału na kwartał czują, że warunki do prowadzenia ich biznesu są coraz trudniejsze. Obawiają się o przyszłość, rezygnują z ubiegania się o dodatkowe dofinansowanie na inwestycje. Z drugiej strony średnie firmy pozostają cały czas odporne na negatywne zewnętrzne czynniki makroekonomiczne — komentuje Radosław Woźniak, prezes EFL.

Jego zdaniem taka polaryzacja nastrojów nie służy polskiej gospodarce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane