Były premier Leszek Miller powiedział w środę przed sejmową komisją śledczą ds. prawidłowości prywatyzacji PZU, że jego rząd nie mógł wypowiedzieć obowiązujących umów z Eureko. Jego zdaniem, w "cywilizowanych krajach" każdy rząd przejmuje zobowiązania swoich poprzedników.
Miller powiedział, że jego rząd miał "jasne stanowisko" Rządowego Centrum Legislacji, które stwierdziło, że jedyną umową którą jego rząd mógł negocjować, była tzw. II umowa dodatkowa, zawarta z Eureko 4 października 2001 jeszcze przez rząd Jerzego Buzka. Umowa ta dawała Eureko (które posiadało już 30 proc akcji. PZU - PAP)prawo nabycia kolejnych 21 proc. w ofercie niepublicznej.
"Po decyzji mojego rządu, Eureko otrzymało następujący sygnał: umowa podstawowa (na 30 proc. akcji PZU - PAP) oczywiście obowiązuje, jak również tzw. I umowa dodatkowa, która umożliwia nabycie przez Eureko 21 proc. w ofercie publicznej. Wprowadzamy więc razem PZU na giełdę i Eureko może sobie kupić na giełdzie do 21 proc. akcji" - powiedział Miller.
B. premier zaznaczył, że szef resortu skarbu w jego rządzie Wiesław Kaczmarek otrzymał dyspozycję, by porozumieć się z inwestorem, by zgodził się on na zapis o możliwości zakupu "do 21 proc." akcji PZU, a nie 21 proc. jak było to w zapisach wcześniejszych.
"W stanie prawnym jaki otrzymaliśmy po naszych poprzednikach, Eureko mogło otrzymać akcje PZU także w ofercie niepublicznej, a więc było bardzo uprzywilejowane" - dodał Miller.