Mimo korekty, GPW wierzy we wzrosty
Oczekiwania inwestorów na kontynuację trendu wzrostowego w minionym tygodniu zostały chwilowo wyhamowane. Mimo pozytywnych informacji na temat poziomu inflacji i nieczęsto spotykanego wzrostu dynamiki produkcji przemysłowej, wszystkie indeksy zanotowały spadek swojej wartości. Po raz kolejny przyczyn tego stanu rzeczy należy szukać na parkietach giełd zachodnioeuropejskich i amerykańskich. Spadki odnotowane przez Dow Jones i FT-SE 100 miały prawdopodobnie największy wpływ na zachowanie się inwestorów działających na warszawskiej giełdzie.
W CIĄGU SZEŚCIU ostatnich sesji najwięcej na wartości zyskały akcje Agrosu, który na fali spekulacji dotyczącej ogłoszenia kolejnego wezwania wzrósł prawie o 30 proc. Niewiele gorzej zaprezentował się Szeptel. Zarząd tego przedsiębiorstwa chce inwestować w Internet, co część rynku zdaje się już dyskontować. Na drugim biegunie znalazł się Apator, który mimo chwilowej zgody pomiędzy akcjonariuszami, wymaga ogromnych nakładów inwestycyjnych na przeprowadzenie kolejnej restrukturyzacji. Z kolei oszustwo w sprawie zaangażowania kapitałowego znanych na rynku inwestorów musiało wywołać znaczny spadek walorów Bielbawu.
W NAJBLIŻSZYCH DNIACH stan krajowej giełdy w dalszym ciągu będzie zależał od rozwoju sytuacji na rynkach zagranicznych. W USA nasilają się obawy o przesunięcie inwestycji z rynku akcji na obligacje, które ostatnio są szczególnie niedowartościowane. Dla Europy największym zagrożeniem jest prognozowany wzrost inflacji. Stosunkowo najmniejsze znaczenie mogą mieć zawirowania na polskiej scenie politycznej.