Minigazociąg w PPP kontra smog

opublikowano: 22-04-2018, 22:00

PRZETARGI: Ścinawa sięgnęła po nietypowe PPP — wspólnie z prywatną firmą chce przeprowadzić gazyfikację. Rynek nie klaszcze z zachwytu, bo skala przedsięwzięcia jest niewielka

W artykule przeczytasz m.in. o tym:

  • dlaczego Ścinawa sięgnęła po nietypowe PPP
  • na czym polega specyfika tego projektu
  • co sądzą o tym eksperci

 

W małej gminie na Dolnym Śląsku (powiat lubiński) trwa postępowanie, które ma wyłonić prywatnego partnera (gmina udzieli mu koncesji na roboty budowlane) do budowy sieci gazowej (18 km). Później, przez 20 lat, wspólnie z samorządem firma będzie zarządzać rurociągiem. Będzie jego operatorem, a także sprzedawcą gazu dla mieszkańców, firm i urzędu (na podstawie koncesji URE). Gmina umożliwi też komercyjnej firmie wykupienie swoich udziałów w przyszłości, aby mogła stać się jednym właścicielem całej infrastruktury i niezależnym dostawcą surowca w gminie liczącej 5 tys. mieszkańców.

KAŻDY ORZE, JAK MOŻE: Niektóre małe gminy — gdzie domy, mieszkania i lokale ogrzewa się piecami na węgiel — mogą mieć prostą receptę na smog: np. zaprosić do siebie dystrybutorów błękitnego paliwa. Nie jest to jednak takie proste, bo wcześniej trzeba zbudować kosztowny gazociąg, a dotację łatwiej uzyskać na wymianę kotła lub na kolektor słoneczny — twierdzi lokalny samorząd.
Fot. Fotolia

Pionierski przetarg

To prawdopodobnie pierwszy taki przetarg w Polsce.

— Doszliśmy do wniosku, że jedynym sposobem na obniżenie udziału gminy w finansowaniu tej inwestycji może być przewidziane w  polskim prawie udzielenie koncesji na roboty budowlane, na co ogłosiliśmy w marcu przetarg i czekamy na zgłoszenia do 28 kwietnia. Zakładamy, że nasza oferta może przyciągnąć firmy, które posiadają koncesję na dystrybucję i sprzedaż gazu — tłumaczy Dariusz Stasiak, dyrektor Departamentu Rozwoju w Urzędzie Miejskim w Ścinawie.

Wybudowany gazociąg zostanie wpięty w infrastrukturę na terenie gminy Prochowice, należącą do firmy G.EN Gaz Energia, która sprzedaje gaz w regionie. Jako wkład własny gmina przekaże m.in. grunty i projekt gazociągu.

— Nie wykluczamy, że nasz partner będzie mógł rozbudować sieć na kolejne gminy. Obroty, jakie przez 20 lat może osiągnąć, szacujemy na ponad 150 mln zł. Wydaje nam się, że nasza oferta jest atrakcyjna — mówi Dariusz Stasiak.

Sceptyczne firmy

Firmy są jednak sceptyczne, głównie ze względu na fakt, że w okolicach Ścinawy działa już G.EN Gaz Energia, a także dlatego, że skala przedsięwzięcia jest niewielka.

— Spółki gazowe rzadko angażują się w PPP, bo przy takich inwestycjach ta formuła jest po prostu bardzo rzadka. Moim zdaniem, trudno będzie zarobić na pomyśle Ścinawy. Mielibyśmy szansę dystrybuować gaz tylko na małym odcinku rury, a w tym regionie dominuje inny operator dystrybucji i sprzedawca gazu — mówi Marek Zierhoffer, wiceprezes Duon Dystrybucja, spółki zajmującej się dystrybucją i sprzedażą gazu, m.in. gazu LNG.

Należąca do państwa Polska Spółka Gazowa (PSG), której misją jest „zwiększenie stopnia gazyfikacji Polski oraz likwidacja tzw. białych plam na mapie polskiego gazownictwa”, nie komentuje decyzji gminy.

— PSG nie komentuje autonomicznych decyzji gmin, które chcą budować sieć dystrybucyjną na własną rękę. Nie mamy podpisanego listu intencyjnego z gminą Ścinawa. Z naszych informacji wynika, że działa tam inny podmiot zajmujący się dystrybucją gazu ziemnego — mówi Artur Michniewicz, rzecznik prasowy PSG.

Wyjaśnia, że PSG „na podstawie zadeklarowanego przez poszczególne gminy zainteresowania dostawami gazu ziemnego wykonuje zwykle analizy techniczno- -ekonomiczne, które stanowią podstawę do podjęcia decyzji o gazyfikacji oraz sposobie, w jaki zostanie ona przeprowadzona”. W całej Polsce ma podpisanych 499 listów intencyjnych w sprawie gazyfikacji. Ścinawa również starała się o współpracę z PSG.

— W latach 2013-15 spółka negatywnie odniosła się do tego przedsięwzięcia, uznając je za nieefektywne. Postanowiliśmy problem rozwiązać sami, dlatego gmina wystąpiła do PKP o przekazanie 18-kilometrowego odcinka nieczynnej od wielu lat linii kolejowej, która biegnie od Prochowic do Ścinawy, a więc tam, gdzie chcemy poprowadzićgazociąg wraz z budową ścieżki rowerowej łączącej oba miasta. Proces trwał 2,5 roku i zakończył się w grudniu 2017 r. powodzeniem — gmina stała się właścicielem tych gruntów — wyjaśnia Dariusz Stasiak.

Recepta na smog

Gmina próbowała też zbudować sieć gazową na własną rękę — dwa kolejne przetargi zostały jednak unieważnione ze względu na zbyt wysokie ceny oferentów (firmy proponowały usługę za 7,5-11 mln zł). Starania o dotację od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu również spełzły na niczym. Jak wyjaśnia Dariusz Stasiak, „projekt nie wpisał się w priorytety tej instytucji, choć jego efektem ma być ograniczenie niskiej emisji”. Zdaniem urzędników, lokalny gazociąg to jedyny ratunek przed smogiem.

— Nie mamy gazu sieciowego. Większość gospodarstw i przedsiębiorstw korzysta ze starych, nieekologicznych kotłowni opalanych węglem. Gdy zrobiliśmy niezależne pomiary, okazało się, że poziom stężenia szkodliwych substancji w powietrzu wielokrotnie przekracza dopuszczalne normy — mówi Dariusz Stasiak.

W przetargach na budowę gazociągu, w tradycyjnej formule, w Ścinawie startowała wcześniej spółka TesGas. W tym na PPP nie weźmie jednak udziału.

— Nie spełniamy warunków, bo nie posiadamy koncesji wymaganych przez zamawiającego oraz formuła kontraktu zaproponowana w przetargu nie wpisuje się w model naszego działania — jesteśmy spółką wykonawczą, a nie dystrybucyjną — informuje Marcin Szrejter, dyrektor ds. finansowych spółki TesGas.

OKIEM EKSPERTA

Nietypowy przetarg

RAFAŁ CIEŚLAK z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz

Nie ulega wątpliwości, że zmiana źródła ciepła na gaz miałaby pozytywny efekt ekologiczny. Pomysł Ścinawy wychodzi więc naprzeciw powszechnie znanemu problemowi ogrzewania domów za pomocą zatruwających powietrze materiałów opałowych. Bez dogłębnej analizy ekonomicznej trudno natomiast mówić o jakichkolwiek efektach finansowych. Jak rozumiem, zadanie potencjalnego partnera — koncesjonariusza polegać będzie na sfinansowaniu oraz przeprowadzeniu budowy gazociągu i dystrybucji gazu do odbiorców końcowych. Uwagę zwracają natomiast elementy raczej nietypowe dla koncesji: kryteria wyboru ofert, w ramach których dominuje cena za wykonanie robót budowlanych, dysponowanie przez stronę publiczną pozwoleniem na budowę oraz przyjęte założenie, że potencjalny partner docelowo ma stać się właścicielem infrastruktury. Jestem bardzo ciekawy efektów tego postępowania.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane