Minimalna płaca do zróżnicowania

opublikowano: 12-08-2018, 22:00

Firmy, zwłaszcza mikro, w słabiej rozwiniętych regionach najbardziej odczuwają skutki ustawowych podwyżek wynagrodzeń.

2220 zł miesięcznie na etacie albo 14,50 zł za godzinę pracy zleconej — do takich granic rząd chce podnieść minimalne wynagrodzenia w 2019 r. Obecnie wynoszą one odpowiednio: 2100 zł i 13,70 zł. Ostateczna decyzja nie zapadła, projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie przyszłorocznych stawek jest konsultowany. Jednak już wiadomo, że ta koncepcja nie znajduje poparcia w niektórych kręgach.

Business Centre Club (BCC) jest za tym, aby minimalne wymagrodzenie na umowie o pracę nie przekroczyło w przyszłym roku 2216,60 zł, co wynika z algorytmu zawartego w ustawie o tej płacy. BCC nie wniesie zastrzeżeń, jeżeli rząd na to przystanie, nie zmieniając zarazem dotychczasowych zasad jej ustalania — przede wszystkim za tym opowiada się ta organizacja pracodawców.

BCC krytycznie ocenia to, że płacę tę ustala się w jednakowej wysokości dla wszystkich regionów kraju, we wszystkich sektorach gospodarki i niezależnie od wielkości firmy, mimo bardzo dużego zróżnicowania wysokości płac i sytuacji rynkowej podmiotów gospodarczych. Z ich punktu widzenia, coroczne podnoszenie minimalnego wynagrodzenia w tempie wyższym niż wzrost produktywności przedsiębiorstw lub przeciętnej płacy nie jest znaczącym problemem jedynie dla wysokowydajnych, czyli zwykle dużych firm.

Eksperci rządowi przyznają, że rozwiązania zawarte w projekcie podniosą koszty pracy i mogą negatywnie wpłynąć na konkurencyjność tych podmiotów, które zatrudniają stosunkowo wiele osób pobierających minimalne wynagrodzenia za pracę.

BCC wylicza, że zatrudnienie pracownika w pełnym wymiarze czasu pracy w 2018 r. za 2100 zł brutto to miesięczny koszt 2533 zł, przy uwzględnieniu składek ubezpieczeniowych (rentowej, emerytalnej i wypadkowej) oraz na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W stosunku do 2017 r. jest on wyższy o 121 zł, choć pracownik „do kieszeni” otrzyma jedynie 1530 zł.

Negatywne skutki podwyżek mogą ujawnić się przede wszystkim na lokalnych, słabo rozwiniętych rynkach pracy lub sektorach gospodarki. Dlatego BCC postuluje zróżnicowanie minimalnej płacy w poszczególnych regionach (optymalnie w powiatach), proporcjonalnie do wysokości przeciętnego wynagrodzenia w nich (jednak nie wyżej niż jego 40 proc.). Proponuje też, aby przy wyliczaniu płacy przeciętnej różnicować dodatkowo mikroprzedsiębiorstwa i pozostałe firmy.

— Polityka regulacyjna państwa powinna koncentrować się nie na administracyjnym podwyższaniu minimalnego wynagrodzenia, bez względu na sytuację na lokalnych rynkach pracy, lecz na tworzeniu lepszych warunków dla rozwoju firm oraz na podwyższaniu kwalifikacji osób zatrudnionych i poszukujących pracy — zaznacza Witold Michałek, ekspert BCC ds. makroekonomii i legislacji, członek Rady Dialogu Społecznego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Minimalna płaca do zróżnicowania