Notowaniom złota nie sprzyjał we wtorek wzrost rentowności obligacji USA wywołany lepszymi niż oczekiwano danymi o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w USA. Inwestorzy obawiają się, że sygnał siły amerykańskiej gospodarki będzie dla Fed argumentem za bardziej „jastrzębią” polityką pieniężną, a najbliższe posiedzenie już za dwa tygodnie. Wzrost rentowności obligacji zmniejsza atrakcyjność złota, które nie przynosi odsetek.
Ostatecznie złoto jednak odrobiło straty i lekko drożało. Notowania kruszcu podtrzymują niepewność co do dalszej sytuacji w Izraelu. We wtorek izraelski minister obrony powiedział, że oczekuje „długiej wojny” z Hamasem. Dodatkowo dziś będąca wskaźnikiem oczekiwań inflacyjnych stopa „breakeven” rentowności obligacji 10-letnich USA osiągnęła najwyższą wartość od prawie 2,5 miesiąca. Złoto uważane jest zabezpieczenie przed inflacją.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z najmocniej handlowanych, grudniowych kontraktów rósł o niespełna 0,1 proc. do 1935,70 USD. Wcześniej poruszał się w zakresie 1924,60-1944,50 USD.

