W 2011 r. liczba przetransportowanych intermodalnie towarów wzrosła w Polsce o około 30 proc. w porównaniu do 2010 r. Pokazuje to, że branża TSL widzi konieczność stosowania europejskich praktyk na gruncie krajowym. Rozwój transportu kombinowanego mógłby być u nas jeszcze szybszy, ale jesteśmy jednym z nielicznych krajów UE, gdzie pieniądze na remonty i rozbudowę infrastruktury kolejowej pozyskuje się w ogromnej większości z opłat przewoźników za dostęp do torów, a nie z rządowych grantów. Ponadto sieć terminali intermodalnych w Polsce nie jest dostatecznie gęsta (trzykrotnie mniejsza niż w Niemczech), a ich wyposażenie niewystarczające. W efekcie przewozy kolejowe są zbyt drogie, niepunktualne i niekonkurencyjne wobec kołowych.
Ułatwienia państwa dotyczące inwestycji w zaplecze intermodalne (place depot) i ingerencja w ograniczenie stawek za wykorzystanie torów wydają się najkorzystniejsze. Remont i rozwój infrastruktury kolejowej przekracza możliwości firm prywatnych, zmuszonych do dodatkowych opłat za utrzymanie sieci kolejowej. Rząd powinien finansować modernizację infrastruktury z pieniędzy budżetowych i dotacji unijnych. Przewozy intermodalne przynoszą bowiem korzyści nie tylko przedsiębiorcom — zyskuje cały kraj. Plusy transportu kombinowanego z perspektywy państwa to odciążenie przeładowanych dróg i o wiele większa przyjazność dla środowiska. Poza tym koleją można przewieźć za jednym razem zdecydowanie więcej towarów, co usprawnia płynność. Rząd inwestuje, ale musi usystematyzować swoje działania.
Państwo w ostatnich latach postawiło na modernizację kolei, ale nieuzgodnione z przedsiębiorcami remonty i rozbudowa sieci powodują problemy w przewozach i w wywozie pożądanej ilości ładunków z terminali morskich. Wystarczy przypomnieć niedawną próbę blokady Portu Gdynia przez jednoczesną modernizację dwóch ważnych kolejowych połączeń kontenerowych. Państwo musi bez zwłoki podjąć współpracę z kolejowymi spółkami, by przeciwdziałać takim sytuacjom, bo łatwo można zaprzepaścić dobre wyniki w przeładunkach.
Minister transportu Sławomir Nowak przedstawił niedawno plan rządowych wydatków na modernizację i rewitalizację kolei w latach 2013-15. Na inwestycje w linie kolejowe ma trafić z budżetu państwa 26,5 mld zł. Kolejne 3,5 mld zł państwo chce przeznaczyć na nowoczesny tabor. Choć większość pieniędzy z rządowych i europejskich dotacji pochłonie modernizacja sieci połączeń osobowych, można liczyć także na dofinansowanie linii obsługiwanych przez przewoźników towarowych.
Daje to nadzieję na szybsze dostosowanie polskiej kolei do standardów europejskich. Rząd powinien kontynuować zmiany z naciskiem na tworzenie dalszych ułatwień w transporcie kombinowanym. Może tu liczyć na przychylny stosunek UE — powinien więc konsekwentnie zabiegać o kolejne unijne fundusze.