Minister finansów jak Santa Claus

opublikowano: 01-01-2018, 22:00

W 2018 r. rządowi będzie trochę trudniej, ale dzięki rozgrzanej koniunkturze nadal będzie miał czym obdzielać obywateli.

Historia zatoczyła koło i rządy PiS znowu przypadają na czas koniunktury tak jak w 2007 r. Na obniżkę podatków jak przed dekadą raczej nie ma co liczyć (PIT spadł wtedy z 40 do 32 proc.), ale mają one być prostsze, szczególnie dla Kowalskiego i małego biznesu. W budżecie nie ma miejsca na kolejne prezenty dla podatników, choć po 2017 r. kasa państwa jest w bardzo dobrym stanie. Wszystko wskazuje na to, że na koniec roku deficyt był najniższy od dziesięciu lat i wyniósł w granicach 25 mld zł. Również deficyt sektora finansów publicznych był niewielki, bo zmieścił się poniżej 2 proc. PKB. W 2018 r. obydwa wskaźniki pójdą w górę. Ekonomiści ankietowani przez „PB” obstawiają deficyt na poziomie 25-41 mld zł z medianą 38,5 mld zł.

Premier Mateusz Morawiecki
Zobacz więcej

Premier Mateusz Morawiecki Fot. Marek Wiśniewski

Deficyt sektora publicznego wzrośnie do 2,2 proc. PKB, a więc nadal będzie znacznie poniżej progu 3 proc., którego przekroczenie ściągnęłoby na nas procedurę nadmiernego deficytu.

Rząd mocniej nas zadłuży, bo pojawi się kilka negatywnych czynników po stronie przychodowej i kosztowej, których nie było w 2017 r. 2018 r. będzie pierwszym pełnym rokiem działania ustawy o obniżonym wieku emerytalnym, co będzie się łączyłoz większymi wydatkami. Niższa będzie też prawdopodobnie wypłata z zysku NBP. W dużej części wyczerpie się również efekt uszczelniania podatków, który ma istotny wpływ na przychody głównie z VAT w 2017 r.

Najniżej wiszące jabłka już zostały zerwane, sięganie wyżej wymaga większych nakładów, a przy tym nie do końca wiadomo, czy jest tam coś do zerwania. W 2018 r. pojawią się wprawdzie nowe instrumenty zwiększania efektywności systemu podatkowego, STIR oraz split payment, ale trudno oszacować ich wpływ na wzrost przychodów państwa. Mimo to w 2018 r. minister finansów zamiast roli niesympatycznego Ebenezera Scrooge’a będzie mógł spokojnie grać rolę Santa Clausa obdzielającego prezentami społeczeństwo. Problemy pojawią się dopiero w 2019 r.

 

41,5 mld zł Takiego deficytu budżetu państwa spodziewa się rząd w 2018 r...

32,9 mld zł ...a tyle ma on wynieść w 2017 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Minister finansów jak Santa Claus