Minister spokojny o budżetowe wpływy

Agnieszka Berger
opublikowano: 13-07-2009, 00:00

Minister skarbu nie obawia się ani o wpływy z dywidend, ani o przychody z prywatyzacji.

Grosz do grosza, czyli Aleksander Grad ciuła

Minister skarbu nie obawia się ani o wpływy z dywidend, ani o przychody z prywatyzacji.

Uchwalone dywidendy ze spó-łek skarbu państwa sięgają już, według Aleksandra Grada, ministra skarbu, blisko 5 mld zł. Szef resortu zapewnia, że zgromadzi gotówkę, jakiej oczekuje minister finansów. Łącznie 8,3 mld zł.

— Należy pamiętać, że w tej kwocie mieszczą się również wpływy z podatku CIT od dywidend, które wyniosą około 1 mld zł. To oznacza, że musimy zebrać nieco ponad 7 mld zł. Uchwalone już dywidendy dla skarbu wynoszą łącznie 4,5-5 mld zł. Dojdą do tego zaliczkowe wypłaty z zysku w 2009 r. od PKO BP i Polskiej Grupy Energetycznej oraz dywidendy ze spółek, które mają przesunięty rok obrotowy, m.in. Zakładów Azotowych Puławy. Mamy też 300 mln zł ekstra od Unicredit z tytułu odstąpienia od umowy zakupu akcji Pekao — wylicza Aleksander Grad.

Siła spokoju

Szef resortu skarbu zapewnia, że o tegoroczne przychody z prywatyzacji jest równie spokojny, choć te plany wydają się bardziej napięte. Łącznie wpływy ze sprzedaży udziałów w państwowych spółkach mają wynieść 12 mld zł. Na koniec czerwca ministerstwo zgromadziło zaledwie 488 mln zł. Pokaźnym zastrzykiem gotówki będzie wpłata szwedzkiego Vattenfalla, który za resztówki dwóch firm energetycznych — Vattenfall Heat Poland (dawnych EC Warszawskich) i GZE — zapłaci 1,3 mld zł. To jednak zaledwie końcówka potężnej kwoty, jakiej od MSP spodziewa się minister finansów. Skąd skarb weźmie resztę?

Największą planowaną na ten rok operacją prywatyzacyjną będzie dokończenie sprzedaży poznańskiej grupy Enea. Rynek nie ma wątpliwości, że większościowy pakiet akcji kupi Vattenfall, który zaangażował się w spółkę już podczas oferty publicznej. Aleksander Grad przekonuje, że to wcale nieprzesądzone.

— Wiem o zainteresowaniu Eneą kilku innych poważnych inwestorów. Jestem przekonany, że będą chcieli powalczyć o pakiet kontrolny. Obecność Vattenfalla jako mniejszościowego akcjonariusza niczego tutaj nie zmienia — zapewnia minister skarbu.

Do przodu posuwa się też prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych. Przypomnijmy, że w czerwcu oferty zakupu stołecznego parkietu złożyli wszyscy czterej zaproszeni przez skarb inwestorzy — Deutsche Boerse, London Stock Exchange, NASDAQ OMX oraz NYSE Euronext.

— W tym tygodniu spodziewam się ostatecznej rekomendacji, która wskaże krótką listę w przetargu — zapowiada Aleksander Grad.

Pod znakiem zapytania

Trzecia duża transakcja, którą resort ma na tegorocznej liście prywatyzacyjnej, dotyczy Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Ta jest najmniej pewna. Minister zapewnia, że jest dobrej myśli, jeśli chodzi o porozumienie z Elektrimem, współwłaścicielem PAK, bez którego o sprzedaży pakietu akcji należącego do skarbu nie ma co marzyć. Dodaje jednak, że zwolnienie partnera ze zobowiązań inwestycyjnych (w ramach negocjowanego obecnie porozumienia), czego — jak informował niedawno "Puls Biznesu" — domaga się zarządca Elektrimu, nie wchodzi w grę.

— Możemy o tym mówić, kiedy w spółce pojawi się nowy inwestor. To oczywiste, że przejmie obowiązki Elektrimu. Według mojej wiedzy, jest kilka podmiotów poważnie zainteresowanych PAK — dodaje minister.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane