Ministerstwo Finansów odkrywa karty

opublikowano: 16-04-2019, 22:00

Rząd znalazł pieniądze na wydatki związane z Nową Piątką w… innych wydatkach. To oznacza, że z impulsu popytowego nici

Ministerstwo Finansów (MF) opublikowało aktualizację wieloletniego planu finansowego państwa na lata 2019-22. Aby sprostać rosnącym potrzebom wydatkowym, wynikającym głównie z realizacji Nowej Piątki, resort zaproponował wiele zmian w daninach publicznych, które mają umożliwić spełnienie krajowych i europejskich zobowiązań dotyczących wielkości wydatków i deficytu.

Ministerstwo Finansów, którym kieruje Teresa Czerwińska,
znalazło sposób na domknięcie budżetu bez łamania krajowego czy europejskiego
prawa. Nie obejdzie się jednak bez konsekwencji.
Wyświetl galerię [1/2]

Z KIESZENI DO KIESZENI:

Ministerstwo Finansów, którym kieruje Teresa Czerwińska, znalazło sposób na domknięcie budżetu bez łamania krajowego czy europejskiego prawa. Nie obejdzie się jednak bez konsekwencji. Fot. Marek Wiśniewski

VAT & Co.

Najważniejszym źródłem dochodów w 2020 r. będzie ograniczenie luki VAT, które ma zwiększyć je o 7,87 mld zł. Jednocześnie rząd zapowiada jednak powrót do pierwotnych stawek VAT — a więc 7 proc. i 22 proc. — w 2022 r., co ma kosztować nieco ponad 10 mld zł rocznie. Na tym kończą się dobre wieści dla podatników.

Wielki powrót zalicza zniesienie limitu składek na ZUS — pomysł, który jeszcze w zeszłym roku wydawał się przez rząd porzucony, znów znalazł się w planie działań, a w przyszłym roku ma przynieść ponad 5 mld zł przychodu. Jednocześnie rząd chce walczyć z „fikcyjnymi” działalnościami gospodarczymi. Resort uważa, że jeżeli ktoś realizuje zlecenia głównie dla jednego klienta, pracując jednocześnie w wyznaczonych przez niego godzinach pracy, powinien być zatrudniony na umowęo pracę, co oznacza wyższe składki na ZUS. Dziś takich osób jest, według GUS, ok. 78 tys. Od przyszłego roku MF chce ściągać z nich o 1,25 mld zł więcej składek, co daje średnią 16 tys. zł na pracownika. To oznacza, że jedna z furtek umożliwiających ucieczkę od nadmiernego oskładkowania zostanie zamknięta. Druga to umowy cywilnoprawne, które także nie umknęły uwadze urzędników Ministerstwa Finansów. W tym przypadku planowane przez ekonomistów dodatkowe przychody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych mają wynieść 3,1 mld zł.

Na liście źródeł dodatkowego dochodu są też zmiany w OFE. W nadchodzącym roku mają przynieść ponad 13 mld zł. Prócz niemal 10 mld zł jednorazowego dochodu,związanego z opłatą przekształceniową, około 3,5 mld zł, które dotychczas płynęło do OFE, będzie zwiększać przychody FUS. Rząd liczy też na inne dochody jednorazowe. O ile w tym roku mają one przynieść jedynie 5,7 mld zł, o tyle w 2020 r. — aż 17,8 mld zł. Kluczowe mają być dochody ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, które w założeniach mają służyć finansowaniu inwestycji w czyste źródła energii. W 2020 r. mają przynieść ok. 12,3 mld zł. Źródłem wpływów będzie też rozdysponowanie zasobów częstotliwości dla technologii 5G, które ma przynieść państwu 5 mld zł.

Inflacyjny pretekst

Wśród pomniejszych zmian na uwagę zasługuje 3-procentowa „indeksacja”, czyli podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy. W uzasadnieniu można przeczytać, że ostatni raz taka aktualizacja nastąpiła w 2013 r., podczas gdy od tego czasu inflacja zmniejszyła wartość ściąganych przychodów. Innym ciekawym elementem jest uszczelnienie opłaty recyklingowej. Wprowadzona z początkiem minionego roku ustawa miała zredukować liczbę sprzedawanych przez wielkie sieci handlowe plastikowych reklamówek oraz zwiększyć wpływy do budżetu poprzez opłatę recyklingową. Ustawa przewiduje jednak, że opłacie podlegają reklamówki o grubości 15-50 mikrometrów. Biedronka, największa polska sieć detaliczna, wykorzystała precyzję legislatorów i rozpoczęła sprzedaż nieco grubszych foliówek. Zlikwidowanie limitu grubości, według MF, ma przynieść państwu 1,4 mld zł.

Coś za coś

Równie ważne jak to, co znalazło się w planie na najbliższe cztery lata, jest to, czego w nim nie ma. Uzasadniając kalkulacje dotyczące stabilizującej reguły wydatkowej, urzędnicy MF enigmatycznie napisali: „Wzrost wydatków rezydualnych budżetu państwa będzie możliwy na poziomie 1-3 proc. r/r. Oznacza to konieczność przesunięcia w czasie ścieżek wydatków zdeterminowanych w niektórych ustawach sektorowych (sztywno powiązanych z parametrami makroekonomicznymi), a także priorytetyzacji wydatków z uwzględnieniem doświadczeń w zakresie efektywności wydatkowania”. Oznacza to, że założone wcześniej zwiększone wydatki na naukę, opiekę zdrowotną czy wojsko zostaną przesunięte na następne lata, by można było zrealizować bieżące obietnice rządu. Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP), zwraca uwagę, że proponowana zmiana w składkach ZUS nie odwiedzie najlepiej zarabiających od ich unikania.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Wydaje się, że lepiej zarabiający pracownicy, zatrudnieni dotychczas na umowę o pracę, w wyniku zlikwidowania limitu 30-krotności składek i tak będą uciekali w samozatrudnienie. Dopóki nie poznamy szczegółowych ustaw, nie można przesądzać kwestii potencjalnej ucieczki na umowy cywilnoprawne — uważa Łukasz Kozłowski.

Odnosząc się do planów dalszych uszczelnień podatkowych, ekspert FPP zauważa, że coraz trudniej będzie osiągać na tym polu zauważalne sukcesy.

— Wydaje się, że zadziała tutaj prawo malejących przychodów krańcowych. Dotychczas udało się osiągnąć bardzo wiele i mam wątpliwości, czy ten trend można byłoby kontynuować bez narażenia na uciążliwości uczciwych przedsiębiorców — puentuje Kozłowski.

Piotr Bielski, dyrektor departamentu analiz w Santanderze, nie jest przekonany, że plan Ministerstwa Finansów zostanie w całości zrealizowany. — Zastanawiam się, ile z zapisanych w aktualizacji programu konwergencjidziałań faktycznie zostanie wdrożonych, a ile pozostanie na papierze. Może się okazać, że część zapisano w dokumencie tylko po to, by otwarcie nie łamać reguły wydatkowej, ale zrealizować obietnice wyborcze — komentuje ekonomista. Ekspert z Santandera zauważa także, że wobec tak znacznych cięć budżetowych Nowa Piątka przestała pełnić rolę impulsu popytowego napędzającego PKB.

— Zaraz po ogłoszeniu Nowej Piątki można było pomyśleć o zwiększeniu prognoz PKB, zakładając, że jej celem jest stymulacja fiskalna. Jeżeli jednak nie jest to zwiększenie wydatków państwa, ale jedynie ich przesunięcie, to jej wpływ na wzrost gospodarczy wcale nie będzie duży, jeśli w ogóle będzie — uważa Piotr Bielski.

Prognozy ministerstwa zdają się potwierdzać tę tezę — według nich wzrost PKB w najbliższych czterech latach będzie sukcesywnie spadać — kolejno do 4 proc. 3,7 proc. 3,4 proc. i 3,3 proc. Ogółem w przyszłym roku rząd planuje znaleźć w składkach i podatkach o 13,1 mld zł więcej netto, czyli po odliczeniu dodatkowych wydatków. Tym samym rząd nie tylko spełniłby założenia reguły wydatkowej, ale także zmniejszył deficyt finansów publicznych w porównaniu z bieżącym rokiem — do 0,9 proc. PKB w 2020 r.

Co planuje Ministerstwo Finansów

  • Zniesienie limitu składek na ZUS
  • Walkę z unikaniem oskładkowania
  • Przesunięcie zwiększonych wydatków na naukę, wojsko i opiekę zdrowotną na kolejne lata
  • Dochody jednorazowe ze sprzedaży uprawnień do emisji CO 2 oraz częstotliwości 5G
  • Walkę z wypływaniem zysków firm za granicę, w tym także podatku cyfrowego od największych korporacji
  • Reformę OFE
  • Zamknięcie luk w opłacie recyklingowej

Źródło: „PB”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu