Ministerstwo skarbu przejmie od resortu gospodarki realizację programu dla elektroenergetyki - powiedziałwe wtorek na konferencji prasowej wiceminister gospodarki Tomasz Wilczak.
Rząd przyjął we wtorek program dla sektora elektroenergetycznego, który zakłada m.in. powstanie zintegrowanych pionowo grup energetycznych, których akcje trafić mają na giełdę.
"Teraz pałeczkę przejmuje MSP, bo ono jest właścicielem tych podmiotów" - powiedział Wilczak. Wiceminister ujawnił, że premier jeszcze przed posiedzeniem RM powiedział, że "bardzo szybko oczekuje działań związanych z konsolidacją".
Jak poinformował po wtorkowym posiedzeniu rządu premier Kazimierz Marcinkiewicz, program polega na stworzeniu jednej silnej grupy energetycznej - Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), w której skład wejdą Polskie Sieci Energetyczne (z których zostanie wydzielony przesył), BOT, Dolna Odra oraz zakłady dystrybucji energii zPolski centralnej i wschodniej.
Premier dodał, że wzmocniony zostanie też Południowy Koncern Energetyczny o elektrownię ze Stalowej Woli. Dalsze plany co do Energi i Enei będą wiązały się ze stworzeniem tych pierwszych grup.
Program przyjęty przez rząd zakłada prywatyzację poprzez giełdę, w dwóch transzach, skonsolidowanej grupy utworzonej wokół PKE i sprzedaż na giełdzie mniejszościowego udziału (do 35 proc.) Polskiej Grupy Energetycznej.
Prywatyzacja - według rządowego programu - miałaby się odbyć w latach 2006 - 2008.
Wilczak powiedział, że w przypadku PGE "trzeba przygotować całe zaplecze prawne tego przedsięwzięcia, stworzyć podwaliny nowego koncernu" i na tym etapie nie powinno się dyskutować, która spółka będzie stroną czynną w tworzeniu PGE.
Jednak za tym, by były to PSE, przemawia fakt, że to jej dotyczą tzw. KDT (kontrakty długoterminowe). Poza tym PSE mają majątek przesyłowy, który będzie przekazany operatorowi systemu przesyłowego, a w zamian za ten majątek przesyłowy, będzie mu przekazany majątek dystrybucyjny, stanowiący podstawę działania PGE.
Kwestia rozwiązania KDT jest jednym z podstawowych celów programu dla elektroenergetyki. KDT to umowy na zakup energii, zawierane w latach 90. między PSE a elektrowniami, które w ten sposób zabezpieczały kredyty zaciągnięte na inwestycje. Umowy obejmują około połowę rynku i gwarantują elektrowniom stałe, wysokie ceny sprzedaży energii. W rządowym programie zapisano, że KDT będą rozwiązane do końca 2006 r.
Rozwiązanie KDT to jeden z warunków stworzenia w Polsce wolnego rynku energetycznego. Rynek ten ma być w pełni otwarty od 1 lipca 2007 r.
Sprawą KDT interesuje się Komisja Europejska, która wszczęła dochodzenie przeciwko Polsce, podejrzewając nasz kraj o łamanie przepisów o pomocy publicznej i ograniczanie konkurencji na rynku energetycznym.
Jak poinformował we wtorek Wilczak, polska delegacja jedzie 5 kwietnia do Brukseli, by przedstawić KE program dla elektroenergetyki i wynikające z niego działania dla likwidacji KDT.



