Ministrowie pracują nad programem prywatyzacji

Maria Trepińska
24-05-2004, 00:00

Do końca maja resorty skarbu i gospodarki mają przedstawić Radzie Ministrów program prywatyzacji górnictwa. Czy zdążą — raczej nie.

Zgodnie z programem restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego na lata 2004-06 oraz strategią branży do 2010 r. , minister skarbu wraz z resortem gospodarki, który na czas reformy ma uprawnienia właścicielskie wobec wszystkich kopalń, oprócz Bogdanki, powinien do końca maja 2004 r. przedstawić Radzie Ministrów plany prywatyzacji branży. Dotrzymanie tego terminu wydaje się mało realne.

Wstępne plany

Wstępną koncepcję prywatyzacji branży opracował Andrzej Szarawarski, były wiceminister skarbu, odpowiedzialny za górnictwo, ale nie znalazła ona uznania w resorcie gospodarki. Dlaczego? Poszło o Jastrzębską Spółkę Węglową (JSW). Wiceminister Szarawarski był zwolennikiem włączenia jej do koncernu węglowo-koksowego, a minister gospodarki wolał samodzielną prywatyzację, np. poprzez giełdę.

Zgodnie z kwietniową decyzją Rady Ministrów, do końca 2004 r. ma być wybrany doradca prywatyzacyjny dla JSW i wtedy dopiero zapadną decyzje dotyczące wyboru ścieżki przekształceń własnościowych. Do 31 grudnia 2005 r. ma natomiast zostać opracowana oferta prywatyzacyjna.

— Pakiet kontrolny JSW powinien pozostać w rękach skarbu państwa — uważa Leszek Jarno, prezes JSW.

JSW jest jedynym liczącym się w Europie producentem węgla koksowego, niezbędnego do produkcji koksu hutniczego. Notuje bardzo dobre wyniki finansowe. Po pierwszym kwartale 2004 r. spółka wykazała 181 mln zł zysku netto.

Holding zbadany

Wiele wskazuje na to, że przymiarki prywatyzacyjne są najbardziej zaawansowane w Katowickim Holdingu Węglowym (KHW). Spółka wydobywa głównie węgiel energetyczny. Notuje dobre wyniki finansowe. Według Stanisława Gajosa, prezesa KHW, analizy prywatyzacyjne ostatecznie wskażą ścieżkę przekształceń spółki.

Z rządowego programu naprawy branży wynika, że oferta prywatyzacyjna holdingu zostanie przygotowana do końca 2004 r. Pod koniec kwietnia pracę zakończyły firmy doradcze A&E i BAA, które miały dokonać analizy KHW. Opracowanie trafiło już do resortu skarbu, ale jego szczegóły nie są znane.

Od kilku lat KHW interesują się głównie zachodni inwestorzy z branży energetycznej.

Zakończone fiaskiem

Proces prywatyzacji najbardziej zaawansowany był w samodzielnej kopalni — Lubelski Węgiel Bogdanka. Jednak w ubiegłym roku minister skarbu unieważnił przetarg. Ofertę złożyła m.in. Korporacja Gwarecka, spółka pracownicza. MSP uznało, że żadna z przedstawionych propozycji nie była wystarczająco dobra. Bogdanka od kilku lat jest dochodowa i znajduje się w kręgu zainteresowań wielu inwestorów.

— Kopalnia została poddana restrukturyzacji, co przyniosło konkretne efekty — mówi Mirosław Taras z LW Bogdanka.

Według Piotra Czajkowskiego, prezesa KWK Budryk w Ornontowicach, prywatyzacja ma sens, jeśli spółka została zrestrukturyzowana i osiąga dobre wyniki. Tylko wtedy można bowiem uzyskać korzystną cenę.

— Budryk jeszcze nie jest przygotowany do prywatyzacji — mówi Piotr Czajkowski.

Ciągle pojawiają się nowe koncepcje wobec Bogdanki i Budryka. Jedna z ostatnich zakłada włączenie KWK z Ornontowic do struktur Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Bogdanka miała się połączyć z Elektrownią Kozienice, ale plany, podobnie jak wszystkie poprzednie, pozostały na papierze.

Jeszcze w tym miesiącu lub na początku czerwca Kompania Węglowa ma otrzymać około 80 proc. akcji spółki handlowej Węglozbyt. Trudno jednak mówić o prywatyzacji w przypadku, gdy firma państwowa przejmuje państwową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rejestracja zamknięta / Ministrowie pracują nad programem prywatyzacji