Miranda inwestuje 30 mln zł

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2000-10-13 00:00

Miranda inwestuje 30 mln zł

Nie jest wykluczone, że tekstylna spółka będzie miała nowego inwestora

Zakłady Przemysłu Jedwabniczego Miranda, spółka zależna od giełdowego Próchnika, przeznaczyła na modernizację i restrukturyzację 30 mln zł. Kondycja finansowa firmy jest jednak niestabilna. Niewykluczone, że Próchnik wystawi jej akcje na sprzedaż.

Zakłady Przemysłu Jedwabniczego Miranda z Turku jeszcze niedawno znajdowały się na krawędzi upadłości. Producent dzianin, materiałów flagowych oraz lycry mocno odczuł załamanie rynku wschodniego. Jego efektem była utrata 60 proc. przychodów. Zakłady nie poddają się. Zadłużyły się na 30 mln zł, które przeznaczyły na modernizację oraz kontynuację procesu restrukturyzacji.

Ostre cięcia

Nie obeszło się niestety bez redukcji zatrudnienia. Według Krystyny Urbaniak, prezesa Mirandy, do końca roku liczba pracowników zmniejszy się do 520 osób.

— Do tej pory grupowe zwolnienia kosztowały zakłady 4 mln zł — informuje Krystyna Urbaniak.

Miranda będzie też pozbywać się zbędnego majątku.

— Musimy sprzedać nieruchomości. Ich wartość księgowa wynosi 4,5 mln zł, a roczne utrzymanie kosztuje ponad 200 tys. zł — mówi prezes Mirandy.

Pojawiły się też nieoficjalne informacje o możliwości znalezienia nowego partnera dla firmy, który zdecydowałby się na jej dokapitalizowanie.

— Nie wykluczamy możliwości pozbycia się 76-proc. pakietu akcji Mirandy. Pod warunkiem, że znajdzie się odpowiedni kontrahent — mówi Zbigniew Przesmycki, prezes Próchnika.

Giełdowa spółka niedawno sprzedała walory innej firmy zależnej — Biruny.

W stronę Zachodu

Miranda przetrwała dzięki temu, że część produkcji lokowanej na Wschodzie znalazła nabywców w krajach Unii Europejskiej. Obecnie udział w sprzedaży do tych krajów wynosi 27 proc. przychodów. Celem zarzadu jest zwiększenie w tym roku eksportu do poziomu 30 proc. ogólnej sprzedaży, a w przyszłym do poziomu 40 proc.

— W tym roku chcemy osiągnąć dodatni wynik finansowy na działalności operacyjnej. Strata netto wyniesie prawdopodobnie 5,5 mln zł. Staramy się uzyskać miesięczną sprzedaż na poziomie 6,5 mln zł. Jeśli wszystko nam się uda, to pod koniec 2001 r. osiągniemy zysk netto — mówi Krystyna Urbaniak.