Mispol utyje na kindziuku z PMB

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2007-05-15 00:00

To się nazywa przejęcie — jeśli Mispol kupi zakłady z Białegostoku, urośnie kilkakrotnie

Zamierzenia akwizycyjne Mispolu kupił rynek. Na wieść o planowanym przejęciu akcje producenta i dystrybutora konserw mięsnych, pasztetów oraz dań gotowych poszły kilkanaście procent w górę. I trudno się dziwić skoro w jego strukturach może znaleźć się zakład, który w zeszłym roku przyniósł blisko 300 mln zł przychodów. Mispol w tym czasie osiągnął skonsolidowaną sprzedaż ledwie przekraczającą 100 mln zł.

Na razie zawarto wstępne porozumienie. Z podpisanej umowy wynika, że giełdowy producent dań gotowych przejmie udziały w Fabryce Wyrobów Runowych Biruna oraz LS Invest, które są udziałowcami PMB. Mispol za przejęcie walorów tych spółek zapłaci akcjami nowej emisji. Biruna ma objąć 3 030 000 akcji w trybie subskrypcji prywatnej, zaś udziałowcy LS Invest — 1 562 608 walorów. Cenę emisyjną określono na 19,51 zł. W zamian giełdowa firma przejmie kontrolę nad 88,33 proc. głosów na walnym zgromadzeniu białostockiego zakładu. Szacowany koszt przejęcia ma wynieść około 120 mln zł. Najpierw jednak zgodę na operację musi wydać UOKiK, a PMB przejść badanie.

Mispol przyznaje, że przejęcie kontroli nad podlaskim zakładem pozwoli umocnić pozycję na rynku konserw. Konserwy wyprodukowane w 2006 r. w PMB stanowiły około 2 proc. krajowego rynku. Korzyścią ma być także stworzenie własnej bazy surowcowej dla produkcji mięsnej grupy Mispol, jak również wzmocnienie sprzedaży. Wchłonięcie PMB wzbogaci paletę produktów Mispolu o wędliny z segmentu premium. Podlaska firma słynie przede wszystkim z kindziuka (ponad 95 proc. krajowego rynku). To jej sztandarowy produkt. Warto jeszcze dodać, że dysponuje jedyną w kraju linią do uboju koszernego. Konsekwentna realizacja strategii marketingowej PMB, oparta na wędlinach z wyższej półki, pozwala systematycznie zwiększać przychody. W 2006 r. firma zarobiła na czysto 1,5 mln zł przy sprzedaży 288 mln zł. W I kwartale 2007 r. przychody skoczyły o 37 proc., do 83 mln zł. Jeszcze kilka lat temu białostocki zakład przynosił pokaźne straty i groziła mu upadłość.

Wcześniej Mispol próbował przejąć Jago. Rywalizował z Elżbietą Sjöblom, która konsekwentnie dąży do kontroli nad krzeszowickim dystrybutorem mrożonek. Mispol wycofał się, ale nieźle zarobił na sprzedaży pakietu akcji Jago. Spółka ma też sukcesy w konsolidacji. W połowie stycznia poinformował o zakupie producenta dań gotowych Agrovity za prawie 15 mln zł. Od marca wyniki tej spółki są już konsolidowane. Dzięki temu przychody grupy w I kwartale wzrosły o 35 proc.