MIT szuka w Polsce innowatorów

opublikowano: 01-11-2016, 22:00

Młodzi naukowcy i startupowcy mają szansę dołączyć do jednej z największych technologicznych społeczności na świecie. O tym, jakie muszą spełnić warunki opowiada Paweł Bochniarz, szef MIT Enterprise Forum Poland.

WYWIAD Z PAWŁEM BOCHNIARZEM, SZEFEM MIT ENTERPRISE FORUM POLAND

ŁOWIMY TALENTY: Wystartowała druga edycja programu organizowanego przez MIT Enterprise Forum Poland, na którego czele stoi Paweł Bochniarz. Celem przedsięwzięcia jest promocja krajowych start-upów technologicznych.
Zobacz więcej

ŁOWIMY TALENTY: Wystartowała druga edycja programu organizowanego przez MIT Enterprise Forum Poland, na którego czele stoi Paweł Bochniarz. Celem przedsięwzięcia jest promocja krajowych start-upów technologicznych. Grzegorz Kawecki

„Puls Biznesu”: Do społeczności MIT skupiającej ponad 25 tys. firm na świecie Polska dołączyła w ubiegłym roku. Teraz po raz drugi ogłoszony został program akceleracji projektów opartych na badaniach naukowych. Czy taka inicjatywa może przełamać dość sceptyczne nastawienie polskich naukowców do biznesu?

Paweł Bochniarz: Dla nas jest to duże wyzwanie. Zamierzamy się z nim zmierzyć. W pierwszej kolejności, wspólnie z dyrektorami ds. innowacji w firmach Adamed, PKO BP, KGHM Cuprum, PGNiG, partnerami programu MIT Enterprise Forum, odwiedzamy uczelnie, ośrodki innowacji, parki technologiczne, pojawiamy się na imprezach startupowych, hachathonach i promujemy ideę komercjalizowania wyników badań naukowych. Niestety, naukowców zainteresowanych wprowadzeniem na rynek swoich rozwiązań jest stosunkowo niewielu. Nasz program ma im ułatwić start na rynku. Ale do udziału w nim zapraszamy również małe i średnie przedsiębiorstwa technologiczne oraz już istniejące start-upy.

Skąd opór naukowców wobec biznesu?

Na uczelniach wciąż rzadko zachęca się naukowców do komercjalizowania wyników badań i realizowania projektów dla przemysłu. Brakuje też wzorców — mało jest przykładów naukowców, którzy z dużym sukcesem wprowadzili na rynek swoje produkty. Na uczelniach brakuje też specjalistów ds. transferu technologii i osób, które są w stanie pomóc młodym naukowcom przejść przez pierwsze, najtrudniejsze etapy komercjalizacji.

Jakie korzyści daje akceleracja w MIT Enterprise Forum i w jaki sposób przebiega?

W 15 miesięcy chcemy przeprowadzić dwie rekrutacje, wyłaniając z nich po 25 start-upów. Tym razem, poza ścieżką ogólną, proponujemy również bloki tematyczne dopasowane do sektorów, w których działają start-upy. Główną osią akceleracji, podobnie jak w poprzedniej edycji, są warsztaty prowadzone według metodologii Billa Auleta wyznaczającej 24 kroki tworzenia i rozwijania start-upu. Pracujemy nad modelem biznesowym i udoskonalamy produkty. Uczymy także, jak prezentować projekty np. przed inwestorami. Uczestnikom zapewniamy dostęp do polskich i zagranicznych mentorów.

Jakie są efekty zeszłorocznego programu MIT Enterprise Forum?

Od zakończenia pierwszej edycji akceleratora minęło niespełna pół roku, a już kilka naszych start-upów pozyskało finansowanie od inwestorów. Jedna z firm znalazła klienta w Japonii, inne wygrywały międzynarodowe konkursy dla start-upów.

Dlaczego w Polsce inwestorzy najczęściej szukają projektów opartych na pracach badawczo-rozwojowych na własną rękę, pomijając np. uczelniane centra transferu technologii? Tak wynika z raportu przygotowanego przez zarządzaną przez pana Fundację Przedsiębiorczości Technologicznej oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

W wielu aspektach centra transferu technologii są mało wydajne. Ale my staramy się z nimi współpracować. Programy akceleracyjne, takie jak nasz, mogą pomóc w rozwoju projektów, którymi ze względu na ich bardzo wczesny etap nie interesują się jeszcze inwestorzy czy fundusze venture capital.

Badania pokazują też, że współpracę z biznesem podejmują najchętniej młodzi naukowcy.

Młodzi ludzie są bardziej skłonni do podjęcia wyprawy w nieznanie i do większego ryzyka. Mają po prostu mniej do stracenia.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przedstawiło niedawno projekt nowelizacji Ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym, w którym proponuje wprowadzenie doktoratów wdrożeniowych. Będzie można je robić we współpracy z firmami. Pana zdaniem to dobry kierunek zmian?

Takie rozwiązanie wydaje się korzystne zarówno dla firm, jak i dla przedsiębiorców. Jest to szansa na to, by udowodnić, że badania i rozwój nie są tylko domeną świata nauki. Fantastyczne projekty powstają również w laboratoriach należących do przedsiębiorców. Nauka i biznes powinny więc ze sobą współpracować.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / MIT szuka w Polsce innowatorów