Projekt ma pochłonąć 120 mln zł. O wejściu do spółki (i pewnie generalnym wykonawstwie) myśli giełdowa firma.
Starostwo powiatowe w Lubartowie zamierza do końca marca założyć spółkę, która ma wybudować lotnisko w Niedźwiadzie (powiat Lubartów).
— Oprócz naszego samorządu zgłosiło się kilka spółek, które chcą uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Z polskich firm mogę już wymienić kielecki Mitex, ale są też podmioty z USA i Szwecji — twierdzi Marian Starownik, starosta powiatu.
Jerzy Marciniak, dyrektor lubelskiego oddziału Mitexu, nie chce wypowiadać się o szczegółach zaangażowania budowlanej spółki.
— Jest za wcześnie na deklaracje, ale przyznaję, że jesteśmy zainteresowani inwestycją — podkreśla Jerzy Marciniak.
O utworzenie lotniska w okolicach Lubartowa władze samorządowe starają się już od trzech lat. Szansy upatrują teraz w rozwoju tanich połączeń lotniczych.
— Niedźwiada — ze względu na położenie i różę wiatrów — została uznana przez specjalistów za doskonałe miejsce na lotnisko — mówi Marian Starownik.
Przewiduje, że spółka, która niedługo ma zostać utworzona, upora się z zakupem gruntów do końca 2004 r. Pod wykup ma pójść wstępnie około 250 ha.
— Koszty przejęcia terenów szacujemy na 3,8 mln zł — dodaje Marian Starownik.
Całość inwestycji starosta ocenia na 120 mln zł. Za takie pieniądze ma powstać lotnisko o pasie startowym długości 2,5 km, który umożliwi przyjmowanie samolotów wielkości Boeing 737, mogących zabrać 150 pasażerów.
Według starosty, z finansowaniem inwestycji nie powinno być problemu.
Samorządy i wszystkie firmy zaangażowane w to przedsięwzięcie wyłożą nie więcej niż 50 mln zł. Większość środków ma pochodzić Z Unii i... NATO.
— W tym regionie nie ma żadnego dużego lotniska. Niedźwiada miałaby strategiczne położenie. Prowadzimy rozmowy z wojskiem na ten temat — twierdzi Marian Starownik.
Jego zdaniem, jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to pierwszy samolot wyląduje w Niedźwiadzie w 2007 r.