Po niezłym otwarciu czwartkowej sesji, w południe WIG20 zjechał do poziomu wczorajszego zamknięcia. Kupujący nie mają dość sił, by doprowadzić do znaczącego odbicia. Wydaje się, że przedostatnia sesja tygodnia będzie stała pod znakiem walki o utrzymanie wczorajszych dołków.
Inwestorzy mają okazję doprowadzić do przynajmniej częściowego odreagowania poprzednich dwóch dni spadku, w trakcie których WIG20 obniżył wartość o prawie 5 proc. To co we wtorek i środę bardzo szkodziło koniunkturze na GPW, dziś powinno jej sprzyjać. Mowa o złotym i giełdach zachodnioeuropejskich. Polska waluta dziś umacnia się, obijają też indeksy giełd Eurolandu.
Około 1 proc. w górę idzie węgierski BUX. Tymczasem wskaźniki GPW nie za bardzo rwą się do wzrostu. Inwestorzy ciągle są pod dużym wrażeniem wydarzeń ostatnich dwóch dni. Ciągle nie jest jasne czy będą przyspieszone wybory czy ich nie będzie. To może być czynnikiem w pewnym stopniu odstręczającym (zwłaszcza inwestorów zagranicznych) od inwestowania kapitałów na GPW.
Tym bardziej, że mają ciekawsze alternatywy w postaci chociażby naszych południowych sąsiadów. PKB Słowacji oraz Czech wzrosły w 2005 r. solidarnie po 6,0 proc. W IV kwartale PKB Słowacji wzrósł o rekordowe 7,6 proc., a Czech o również najwyższe w historii 6,9 proc. Z naszymi +4,2 proc. wyglądamy przy nich bardzo blado. Gdyby nie znacznie większa kapitalizacja GPW, nie mam cienia wątpliwości, że zagranica omijałaby GPW szerokim łukiem.
Największym zainteresowaniem w pierwszej części czwartkowej sesji cieszą się akcje PKN Orlen. Handel walorami płockiej rafinerii zbliża się do wartości 100 mln zł, kurs odbija na około 0,7 proc. PKN może już sobie odpuścić starania o kupno pakietu akcji Możejek. Algirdas Brazauskas, premier Litwy dał to do zrozumienia w wywiadzie radiowym, że rząd Litwy nie chce, by rafinerię Mażeikiu Nafta kupiła polska firma.
Po ponad 1 proc. rosną kursy KGHM i PGNiG, ale przy dość mizernych obrotach rzędu 25-30 mln zł. Podobnie jak wczoraj, udany dzień mają akcjonariusze GTC, Orbisu i Biotonu. Ten ostatni przerwał wczoraj fatalną sesję sześciu dni spadków, w trakcie których kurs spadł o 16,7 proc. Odbiciu WIG20 szkodzą banki. Pekao i BPH tanieją po około 1-1,5 proc. Wczoraj KNB nie wydała końcowego werdyktu w sprawie BPH. Była za to burza, aż (nie)miło. AS