Mizuno przyznał we wtorek, że mający 1,5 bln USD aktywów japoński Rządowy Emerytalny Fundusz Inwestycyjny tracił pieniądze na akcjach, obligacjach i walutach w okresie ostatnich trzech miesięcy.
- Konwencjonalna mądrość o dywersyfikacji portfela mówi, że kiedy tracimy na akcjach, zarabiamy na obligacjach – powiedział Mizuno podczas wystąpienia w największym amerykańskim funduszu emerytalnym. - Ale traciliśmy na każdej klasie aktywów i na różnicach kursowych. To się nie zdarzyło nigdy wcześniej – podkreślił.
Od budżetowego 2001 roku do budżetowego 2018 roku japoński fundusz osiągał zannualizowane stopy zwrotu wysokości 3,03 proc. Na koniec marca więcej niż połowę jego portfela stanowiły krajowe akcje i obligacje. Wiele japońskich obligacji ma ujemne rentowności, a główny indeks giełdy w Tokio, Nikkei, stracił prawie 3 proc. wartości w minionym miesiącu.
Mizuno powiedział, że fundusz szuka możliwości osiągnięcia nieskorelowanych zwrotów wchodząc w prywatne inwestycje, które stanowią nawet 5 proc. jego portfela. Zwrócił uwagę, że w tym segmencie rynku także zaczyna być już tłoczno.
- Każdy próbuje zwiększyć prywatne aktywa, czy prywatne inwestycje, bo oczywiście nie są skorelowane z rynkiem publicznym – powiedział Mizuno.