MK Cafe nie szuka inwestora

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 1999-10-27 00:00

MK Cafe nie szuka inwestora

PROMOCJA INACZEJ: Marek Kwaśnicki podkreśla, że nie opłaci się kupować MK Cafe inwestorowi, który dopiero zamierza zacząć działalność w branży kawowej. Powinien raczej szukać fabryki w rejonie Poznania lub na Śląsku. fot. ARC

Marek Kwaśnicki, właściciel MK Cafe, jednej z największych krajowych wytwórni kawy mielonej, zrezygnował na razie ze sprzedaży firmy. Chce zdobywać rynki lokalne. Zapewnia, że na rozwój sieci sprzedaży wyda w ciągu trzech lat ponad 20 mln zł. Podobno kilka tygodni temu z rozmów w sprawie przejęcia MK Cafe wycofał się koncern Procter and Gamble.

Kilka tygodni temu mówiło się o zamiarach sprzedaży MK Cafe, fabryki kawy z Koszalina. Zainteresowany był amerykański koncern Procter and Gamble. Nie doszło jednak do zawarcia transakcji. Według nie potwierdzonych informacji, jednym z powodów wycofania się P&G było nie ściągnięte 30-40 mln zł należności MK Cafe. Tych informacji nie potwierdza Marek Kwaśnicki.

— To normalne, że przy dwudziestoparodniowym okresie rozliczenia mamy nie spłacone należności, ale nie są one tak wysokie — zapewnia właściciel MK Cafe.

MK nie dla inwestora

Według Marka Kwaśnickiego, Procter nigdy nie złożył na piśmie oferty kupna MK Cafe. Na potwierdzenie energicznie wylicza wady koszalińskiej fabryki.

— Z punktu widzenia inwestora nie opłaci się kupić fabryki, która jest znana wyłącznie na kilku lokalnych rynkach. Owszem, mamy około 80 proc. rynku północnej Polski, ale w Rzeszowskiem już tylko kilka procent — wylicza Marek Kwaśnicki.

Procter również nie potwierdził podchodów do MK Cafe. Trudno się jednak spodziewać, że będzie się chwalił nie zrealizowanym projektem.

— Nigdy nie rozmawiamy o planach — ucina Małgorzata Mejer, rzecznik prasowy Procter and Gamble Polska.

Wśród produktów, które P&G, znany głównie z chemii i kosmetyków, sprzedaje w Polsce, są też chrupki ziemniaczane Pringles. Na świecie koncern jest znany także z innych artykułów spożywczych, m.in. jest producentem kawy. Prawdopodobnie grupa chciałaby w Polsce zaistnieć w znaczący sposób na rynku artykułów żywnościowych. Na pewno mogłoby jej w tym pomóc przejęcie takiej marki jak MK Cafe — mimo że w ciągu roku udziały firmy w rynku spadły z 17 proc. do około 14 proc. Przedsiębiorstwo zajmuje na rynku czwartą pozycję. Ma jednego, krajowego właściciela, do którego należy również znana w kraju firma herbaciana Posti. Inne liczące się na rynku fabryki kawy kontroluje kapitał zagraniczny.

Zamiast sprzedaży

Dwa lata temu o przejęcie MK Cafe starało się Tchibo, lider na krajowym rynku kawy. Do transakcji nie doszło, a Marek Kwaśnicki zapewnia, że od tamtej pory nie było innych oficjalnych rozmów.

— Nie sprzedaje się firmy, w którą się inwestuje. W tym roku włożyłem w nią 6 mln zł. W 2000 roku zamierzam wydać 11 mln zł, a w następnych dwóch latach — kolejne 10 mln zł. Chcemy wchodzić do regionów, w których nie jesteśmy jeszcze dostatecznie znani — mówi Marek Kwaśnicki.